fot. Carscoop
|
Centrum Targowe Poznań 2012-04-13 - Międzynarodowe Targi Motoryzacyjne redakcja cng.auto.pl 2012-03-06 - GasShow Warszawa Centrum TK MT Polska 2012-03-02 - IV Ogólnopolska Wystawa Motocykli i Skuterów |
Spełniona wizja Ferdinanda Piëcha - Volkswagen XL1 zużywa tylko 0,9 l/100 km redakcja autoflesz.pl/mototarget.pl | Źródło: PR Volkswagen Kulczyk Tradex Sp. z o.o | 2011-03-24 18:12 Pojazdy przyszłości to jeden z najbardziej interesujących tematów naszych czasów. Ferdinand Piëch postawił kiedyś pytanie - czy uda się skonstuować samochód spalający litr paliwa na 100 km. Odpowiedź przyszła zaskakująco szybko.
fot. Carscoop Na to pytanie odpowiedź znalazł Volkswagen odpowiedź już w 2009 roku, pokazując bolid SEV (Super Efficient Vehicle) na salonie we Frankfurcie. W styczniu tego roku model XL1 pokazano w Katarze. Szejkowie nie protestowali, gdy bossowie niemieckiego koncernu oznajmili, iż zużycie paliwa wynosi tylko 0,9 l/100 km. Pod względem koncepcyjnym XL1, to trzeci etap ewolucji strategii litrowych samochodów Volkswagena. Obecny przewodniczący rady nadzorczej Volkswagen AG, prof. dr Ferdinand Piëch na początku wieku sformułował wizjonerski cel, zakładający doprowadzenie do produkcji seryjnej pełnego, nadającego się do codziennej eksploatacji samochodu zużywającego litr paliwa. XL1 sprawił, że dzisiaj cel ten jest już na wyciągnięcie ręki. SEV XL1 udowadnia, że przyszłość przyniesie niezwykle oszczędne i czyste technologie, przy czym nie pozbawi kierowców przyjemności z jazdy. Prowadząc XL1 ma się poczucie dynamiki, i to nie dzięki mocy, lecz efektywności. Temu prototypowi wystarczy 6,2 kW/8,4 KM, czyli tylko ułamek mocy dzisiejszych samochodów, aby utrzymać stałą prędkość 100 km/h (Golf 1.6 TDI o mocy 77 kW z 7-biegową DSG 13,2 kW/ 17,9 KM). Wykorzystując pełną moc systemu hybrydowego prototyp Volkswagena przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 11,9 sekundy. Prędkość maksymalna (ograniczona elektronicznie) wynosi 160 km/h. Ale te liczby nie mówią jeszcze wszystkiego: ponieważ XL1 waży tylko 795 kilogramów, układ napędowy nie musi się zbytnio napinać. Koncepcja hybrydy plug-in Silnik elektryczny jest zasilany energią z baterii litowo–jonowej. Elektronika pokładowa jest zasilana poprzez układy dopasowujące (falowniki, przetwornice) napięciem 230V z gniazdka elektrycznego (system plug-in). Wewnętrzna sieć elektryczna XL1 potrzebuje zasilania pradem o napieciu 12V (poprzez przetwornice DC/DC). Współpraca silnika elektrycznego i TDI
Ponowny rozruch silnika TDI następuje w bardzo komfortowy sposób. Aby umożliwić tak zwany impulsowy start TDI podczas jazdy, wirnik silnika elektrycznego zostaje doprowadzony do wysokiej prędkości obrotowej, a sprzęgło po stronie silnika bardzo szybko zamyka się. W ten sposób element wykonawczy jednostki TDI jest przyspieszany do potrzebnej prędkości obrotowej i po zasprzęgleniu impulsowo uruchamia motor. Całość przebiega płynnie, tak że kierowca praktycznie nawet nie poczuje, że motor wysokoprężny został uruchomiony. Dwucylindrowy TDI wykorzystuje technikę stosowaną w samochodach produkowanych seryjnie. Jednostka XL1 o pojemności 0,8- litra (35 kW/48 KM) opiera się na 1,6-litrowym TDI, napędzającym między innymi Golfa i Passata. Zatem TDI 800 ccm ma taki sam rozstaw cylindrów (88 milimetrów), średnicę (79,5 milimetra) i skok (80,5 milimetra) jak silnik TDI 1,6 z common rail. Ponadto dwucylindrowy silnik z XL1 i czterocylindrowy, wielkoseryjny mają takie same rozwiązania wewnętrzne, zmniejszające emisję substancji szkodliwych; między innymi specjalne rowki w tłokach, wielokrotny wtrysk i indywidualne sterowania strumieniami wtryskiwanego paliwa. Konstrukcja aluminiowego korpusu silnika TDI pozwoliła na uzyskanie wysokiej dokładności w kwestii kształtu, a tym samym doskonałą gładkość powierzchni narażonych na tarcie. Jeżeli chodzi o redukcję emisji, zastosowano recyrkulację spalin oraz katalizator oksydacyjny i filtr cząsteczek stałych. Tak wyposażony silnik spełnia już dzisiaj normę emisji spalin Euro 6. Układ chłodzenia Nadwozie CFK, jako techniczne dzieło sztuki Design nowych czasów Do supersportowych samochodów nawiązują także skrzydłowe drzwi nowego XL1. Są one mocowane w dwóch punktach – na dole przy słupku A i trochę powyżej przedniej szyby do ramy dachu, uchylają się więc nie tylko w górę, lecz również lekko do przodu. Ponadto sięgają daleko na dach. Po otwarciu otrzymujemy wyjątkowo dużą przestrzeń pozwalającą bez problemu wsiadać i wysiadać z samochodu. Linia dachu poprowadzona jest w formie łuku od słupka A do tyłu nadwozia. Tylne koła są całkowicie osłonięte, by uniknąć zawirowań powietrza. Mały spojler przed i za kołami również optymalizuje przepływ strumienia powietrza. XL1 nie posiada lusterek zewnętrznych; zamiast nich w drzwiach zamontowane są małe kamery, które obserwują przestrzeń za samochodem i wyświetlają obraz na dwóch wyświetlaczach – cyfrowych lusterkach wstecznych – w kabinie. Z przodu XL1 nie ma typowej osłony chłodnicy, a mimo to stylistyka tej części koresponduje z aktualnym DNA designu Volkswagena z wyraźną dominacją poziomych linii. Czarny poziomy pas (w miejscu, gdzie normalnie znajduje się osłona chłodnicy) i podwójne reflektory z energooszczędnymi diodami tworzą jedną całość. Powietrze do chłodzenia silnika TDI, baterii i wnętrza wpada przez elektrycznie regulowane lamele w dolnej części przodu nadwozia. Wąskie listwy kierunkowskazów w formie linii łamanej, której część pionowa jest równoległa do nadkola, a pozioma przebiega pod głównymi reflektorami, również wykonane są w technice diodowej. Wszystkie te elementy tworzą stylistykę przodu nadwozia, która – mimo że zupełnie nowa i ekstremalna pod względem wymiarów – w swojej czystości natychmiast jest rozpoznawalna jako design Volkswagena. Lekka konstrukcja CFK
O tym, dlaczego CFK jest idealnym materiałem na nadwozie nowego XL1, świadczy jego masa. Prototyp XL1 waży zaledwie 795 kilogramów. Z tego 227 kilogramów przypada na całą jednostkę napędową, 153 kilogramy na zawieszenie, 80 kilogramów na wyposażenie (wraz z dwoma siedzeniami kubełkowymi) i 105 kilogramów na elektrykę. Pozostaje 230 kilogramów, i dokładnie tyle waży nadwozie z CFK wraz z podnoszonymi drzwiami, przednią szybą ze specjalnego cienkiego szkła oraz znaną ze sportu motorowego, bardzo bezpieczną kabiną typu monocoque. Łącznie 21,3 procent nowego XL1, czyli 169 kilogramów to CFK. Do produkcji 22,5 procent wszystkich części (179 kilogramów) Volkswagen zastosował metale lekkie. Tylko 23,2 procent (184 kilogramy) nowego XL1 to stal i stopy żelaza. Pozostałe kilkanaście procent rozdziela się na różne inne tworzywa sztuczne (np. boczne szyby z poliwęglanu), metale, włókna naturalne oraz płyny robocze i elektronikę. Lekka konstrukcja bezpieczniejsza niż kiedykolwiek wcześniej Zawieszenie z ESP wykorzystuje supernowoczesne materiały Masę zawieszenia zredukowano dzięki zastosowaniu elementów z aluminium (m.in. szkielet osi, zaciski hamulców, amortyzatory, obudowa przekładni kierowniczej), CFK (stabilizatory), ceramiki (tarcze hamulcowe), magnezu (koła) i tworzywa sztucznego (szkielet kierownicy). Zoptymalizowane pod względem tarcia łożyska kół i wały napędowe oraz zoptymalizowane pod względem oporów toczenia opony Michelin zupełnie nowej generacji (z przodu 115/80R15, z tyłu 145/55R16) również przyczyniają się do mniejszego zużycia energii przez XL1. Od redakcji: nad skutecznym, hybrydowym połączeniem napędów - elektrycznego z jednostką Diesla - od lat eksperymentuje także Renault. Niestety nie wiemy, jakie są realne osiągi dotyczące zużycia paliwa. Jedno jest pewne, konstrukcja bolidu spalającego zaledwie litr paliwa już jest na wyciągnięcie ręki. A co na to inne koncerny? » Nowe układy kierownicze dopasują się do upodobań kierowców z poszczególnych krajów » Elektryczny bolid z Politechniki Śląskiej pod banderą T-Mobile. 1. Nowe układy kierownicze dopasują się do upodobań kierowców z poszczególnych krajów 2. Elektryczny bolid z Politechniki Śląskiej pod banderą T-Mobile. 3. Nowość w Polsce - skutery elektryczne firmy Govecs Sp. z o.o. - zobacz więcej - - zobacz ranking - |
|
|
Copyright (c) 2006 - 2012 AutoFlesz. Wszelkie prawa zastrzeżone. |