Środa, 23 maja 2012.

Zaprosili nas

Centrum Targowe Poznań

2012-04-13 - Międzynarodowe Targi Motoryzacyjne


redakcja cng.auto.pl

2012-03-06 - GasShow Warszawa


Centrum TK MT Polska

2012-03-02 - IV Ogólnopolska Wystawa Motocykli i Skuterów

Artykuły » » Porady

ARTYKUŁ ARCHIWALNY

autoflesz

Nadchodzą mrozy i śnieżyce - przygotuj swój samochód

redakcja autoflesz.pl | 2010-12-14 14:29


Synoptycy zapowiadają mrozy, duże mrozy. Nadchodzące święta zapowiadają  się bajkowo i śnieżnie w cieplutkich domach z pachnącą choinka. Ale ten najbliższy okres będzie trudny dla wszystkich Polaków,  ale jeszcze trudniejszy dla naszych samochodów.  Weźmy zatem sprawy w swoje ręce.

fot. Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.pl

I wcale ni potrzeba do tego zdolności mechanika pracującego w autoryzowanym serwisie. Każdy mający pojęci o fizyce i elektrotechnice może  migiem rozprawić się  z problemami w swoim samochodzie.

O zimowych oponach warto przypominać do znudzenia
Powiedzmy sobie szczerze, nie jest to nakaz w polskim prawie, ale sugestia profesjonalistów z tzw. branży. Wszelkie testy specjalistów ADAC-u dowodzą (Najlepsze i najgorsze opony zimowe - najnowsze oceny ADAC i ekspertów), że tylko opona zimowa gwarantuje krótszą drogę hamowania i lepsze prowadzenie na śniegu. Nie wierzycie, spróbujcie podjechać pod górkę samochodem sąsiadki na letnich gumach. Później pochwal  się przed nią, że właśnie założyłeś bardzo dobrze ocenione przez ADAC Dunlopy SP Winter. Zapewniamy, to działa na wyobraźnię! 

O oponach wielosezonowych można powiedzieć tyle, że są coraz lepsze. Najlepsze,  Goodyear Vector 4Seasons mieszczą się w środku tabeli. Są dobre na suchej nawierzchni, lodzie, potrafią zaoszczędzić nieco paliwa i bardzo odporne na zużycie. W innych działach, szczególnie na śniegu, przegrywają z zimowymi  słabeuszami.  Na razie. Dlatego bardzo chętnie są zakładane w samochodach dostawczych, ciężarowych i autobusach. więcej: www.opony.autoflesz.pl

Akumulator musi być pod kontrolą
Fachowcy prześcigają się w opiniach dotyczących jego trwałości. Niektórzy zalecają nawet jego wymianę już po  czterech latach eksploatacji. My nie jesteśmy tacy ortodoksyjni, ale warto sprawdzić baterie przed nadejściem mrozów minus 22 st. Celsjusza. Jeśli nasz akumulator kręci niemrawo, wręcz rachitycznie  przy + 2 st. Celsjusza, to poniżej niebieskiej kreski możemy się spodziewać, że nie zakręci wcale. Dlatego należy wiedzieć, co go boli w układzie instalacji elektrycznej. (więcej: Porady - siarczyste mrozy i kłopoty z akumulatorem)
Jeśli wynika to z normalnej eksploatacji, warto kupić nowe źródło zasilania. W każdym innym przypadku należy zdiagnozować usterkę w instalacji (zbyt duży pobór prądu, zwarcie w układzie, często włączająca się instalacja alarmowa).

Pamiętajmy jednak, że jazda na krótkich dystansach np. do pracy i z powrotem nie podładuje naszego źródła prądu nawet do 75 proc. pojemności. Dlatego, warto raz w miesiącu wykonać podładowanie z wykorzystaniem prostownika (najlepiej małym prądem, w cyklu dłuższym niż 1/10 prądu ładowania). więcej: Listy czytelników - Centra Futura ulega rozładowaniu
Reklama

Olej silnikowy – sprawdź przynajmniej jego poziom
Niektórzy właściciele czterech kółek nie przejmują się problemem poziomu oleju, ani jego częstotliwością wymiany. Jeśli wolą pojechać do serwisu, to rozumiemy powód. Czasem można dostać alergii, a nawet nie znaleźć korka wlewu!   

Generalnie, temat olejowy jest bardzo ważnym elementem obsługi wpływającym na żywotność i stan techniczny jednostki napędowej. Zasada główna to - nie wolno eksperymentować z olejami o rożnej lepkości. Po pierwsze,  to najprostszy sposób na zatarcie silnika, po drugie argument nie do pogardzenia dla autoryzowanych serwisów. Te ostatnie potrafią  manipulować gwarancją,  jeśli używaliśmy olej (nawet o tej samej klasie lepkości), ale innego producenta.
Większość samochodów, w naszych warunkach klimatycznych, potrzebuje olejów wielosezonowych klasy SAE 10W-40, ale w przypadku wysilonych silników zaleca się syntetyczne SAE 0W-30. Ten ostatni olej posiada bardzo cienki film docierający natychmiast do wszystkich węzłów tarcia, nawet w bardzo niskich temperaturach. Dokładny zapis dotyczący stosowanego oleju zawsze widnieje w książce serwisowej – przeczytaj!

Generalnie temat olejowy i trybologia nie jest łatwym zagadnieniem. Nie sposób powiedzieć o wszystkich tajemnicach w kilku zdaniach. Będziemy do tego powracać, zarówno w listach, jak i pytaniach do ekspertów. Warto jednak wiedzieć, że bardzo dobrą markę wśród użytkowników mają polskie oleje Orlen Platinum i Lotos Oil. Te ostatnie stosowne są nawet w Subaru (Quazar)  i Kia. 

Sprawdź pozostałe płyny 
W starszych pojazdach bezwzględnie należy sprawdzić poziom płynu w zbiorniku wspomagania układy kierowniczego. Rzadko tam zaglądamy, ale zima to bezwzględna konieczność. W razie braków wymaganego poziomu możemy zalać płynem ATF (czerwony) do przekładni automatycznych.

W chłodnicy nie może być płynu letniego lub innego zamarzającego już poniżej 7 st. Celsjusza. Większość sprzedawanych koncentratów np. Glixol, Max Master Bluecool czy Texaco Havoline XLC można rozcieńczać z wodą  destylowaną w stosunku 1:1 (zależy od temp. zamarzania). Ale na rynku są dostępne preparaty wielosezonowe np. Prestone, które można dolewać do płynu już posiadanego,  bez uszczerbku i niebezpieczeństwa zniszczenia głowicy. Redakcja stosuje ten ostatni koncentrat dość dawno, zawsze z bardzo dobrym skutkiem.

O olejach przeznaczonych do skrzyń automatycznych jedynie wspominamy, tu nie wolno mieszać płynów ATF, należy ściśle przestrzegać zaleceń producenta. Dopiero wówczas taka przekładnia będzie pracowała gładko, jak najlepsza produkcja 8-biegowej przekładni znanej choćby z Lexusa 600hL. 

Na koniec płyn w zbiorniku spryskiwaczy. Większość sprzedawanych płynów zimowych nie ma temperatury zamarzana  podanej na opakowaniu. Nie dziwmy się, ze przy wielkich mrozach nic nie psika. Dobrym i sprawdzonym sposobem jest dolanie denaturatu, czyli barwionego etanolu znanego choćby z zaokiennych termometrów wyskalowanych do -50 st. Celsjusza. 

Oleje napędowe
To abecadło właściciela diesla z najnowszym silnikiem common  rail. Pamiętaj zatem, aby zatankować ON zimowy (arktyczny). Dostępny już jest na wybranych stacja Statoil i Shell Statoil wprowadza arktyczne paliwo zimowe. Na niektórych stacjach, zwłaszcza nie mających autoryzacji,  sprzedawany jest nadal olej napędowy przejściowy, który przy temperaturze minus 23 st. może zapchać mikrokanały wtryskiwaczy piezoelektrycznych. 
Jak się ustrzec? Zapobiegawczo stosujemy depresatory. To popularne uszlachetniacze ON, obniżające TZZF (temperaturę zamarzania zimnego filtra). Bardzo ważne, aby zalać ten dodatek przed wielkim mrozem, po wytraceniu się korków parafinowych już nic nie zdziałamy bez pomocy serwisu. Doraźnie, można nawet zastosować naftę (w odpowiedniej proporcji), a nawet paliwo lotnicze typu Jet. więcej: Poranny rozruch - Siarczyste mrozy a paliwo

Na koniec sprawdź ciśnienie w oponach i zabezpiecz lakier
To jedna z prostszych czynności, ale zaniedbywanych przez właścicieli. Na zimę wulkanizatorzy również zalecają stosowanie azotu do pompowania opon. Ten gaz jest znacznie lepszy od powietrza, nie poddaje się tak różnicom temperatur i nie powoduje starzenia dość drogich „zimowek”.

Lakier najprościej zabezpieczyć woskiem w aerozolu np. firmy Car Plan. Delikatna powłoka z płynnego wosku zabezpieczy na dwa miesiące lakier naszego samochodu. Oczywiście wspaniałym wynalazkiem pozostaje ciepły garaż, ale w polskiej rzeczywistości parkowanie „pod chmurka” jest codziennym elementem naszego zimowego przetrwania. 

Nie zapomnij o uszczelkach i centralnym zamku
Jeśli nie chcesz mieć problemów z  przymarzającymi uszczelkami, zastosuj silikon w aerozolu. To działa,  gumy nie przymarzają i nie twardnieją. Upierdliwym zjawiskiem po mroźnym parkowaniu "pod chmurką" jest zamarznięty zamek. Aby uniknąc takich sytuacji, dokąłdnie wysusz np. sprężonym powietrzem okolice centralnego zamka. 
Ponadto pamiętaj!. Nie stosuj preparatów do odmrażania zamków, anie płynu hydraulicznego.

- Wbrew stereotypowej opinii sklepowych sprzedawców, większość niszczy delikatne mechanizmy i lakier samochodoowy - przekonuje inż. Dziergacz, właściciel zakładu mechaniki precyzyjnej w Bydgoszczy

Jeżeli nie masz wyjścia zastosuj sprawdzoną metodę polarników tzn. przyłóż termofor z gorącą wodą. W przypadku dojścia do sieci 230 V można wspomóc tą operację suszarką do włosów lub opalarką. Zadziała, ale może potrawać dłużej niż zamierzałeś.

W galerii:

W galerii

...przejdź do galerii

Liczba wizyt:

15 041 430

Liczba odsłon:

31 117 551

Redakcja korzysta

STRONA GŁÓWNA | ARTYKUŁY | GALERIA | KONTAKT | REDAKCJA