Środa, 23 maja 2012.

Zaprosili nas

Centrum Targowe Poznań

2012-04-13 - Międzynarodowe Targi Motoryzacyjne


redakcja cng.auto.pl

2012-03-06 - GasShow Warszawa


Centrum TK MT Polska

2012-03-02 - IV Ogólnopolska Wystawa Motocykli i Skuterów

Artykuły » » Fotoreportaże

ARTYKUŁ ARCHIWALNY

suzuki

Suzuki Kizashi - sprzedaż w polskich salonach rozpoczęta

redakcja autoflesz pl | Źródło: obsługa własna | 2010-11-13 14:26


W polskich salonach Suzuki rozpoczyna się sprzedaż długo oczekiwanego modelu Kizashi. Byliśmy w salonie Yama Suzuki, Osielsko k.Bydgoszczy.  W załączeniu  redakcyjny fotoreportaż i pierwsze komentarze klientów.

fot. Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.pl

Zapomnijcie o siermiężnych i tanich produkcjach z węgierskiego Esztergom

"Kizashi" to po japońsku preludium. Japońska marka klasy średniej  wyznaczyła sobie nowe cele. Chce walczyc o klientów - nawet klasy premium. Argumenty są bardzo mocne: doskonały silnik 2,4 -litra, nowatorska skrzynia CVT, bezpieczne i komfortowe zawieszenie, luksusowe i bogate wyposażenie, napęd na cztery koła, 3-letnia gwarancja i dobrze skalkulowana cena.

- Trudno nie zauważyć podobieństw do perfekcyjnego Lexusa. Do tego luksusowo wykonane wnętrze, bezszelestny silnik i komfortowe zawieszenie - powiedział Łukasz Durczak, sprzedawca, ASD YAMA

- Automatyczna skrzynia z możliwością sekwencyjnego wybierania pracuje dziarsko z jednostką o mocy 178 KM. Aczkolwiek możliwość sekwencyjnego wybierania zdecydowanie lepiej wypada w ocenie kierowców z nutką sportowca - powiedział Piotr Kozioł, mechanik samochodowy

Produkcja seryjna nie była  wcale taka oczywista

Przypomnijmy, iż koncepcyjna wersja Qizashi miała jedynie oczarować fanów salonów samochodowych. Najpierw w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, później na salonie w Paryżu. Jednak bossowie Suzuki zadecydowali, że wejdzie do produkcji seryjnej, pomimo kryzysu finansowego. Dziś wiemy, że to była trafna decyzja.

Reklama

W polskich salonach dostępna jest wersja 2.4 16V 178KM ze skrzynią manualną lub CVT. Niestety, importer nie planuje jednostki wysokoprężnej. Przynajmniej na razie. Cena tej wersji to 114.900 zł.

Wersja najbogatsza z napędem na cztery koła, skórą, oknem dachowym i skrzynia CVT kosztuje 129.900 zł. Wprawdzie jest nieco cięższa od tej z przednim napędem, ale całkiem dynamiczna. Pierwsza setka pojawia się  już po 8,8 sekundy, a maksymalna prędkość 207 km/h powinna zadowolic każdego sybarytę.

Bogate wyposażenie

Wersja Sport, którą mogliśmy odbyć pierwszą jazdę zawierała: 9 poduszek powietrznych, ABS, ESP, EBD+BAS, czujniki parkowania, okno dachowe, komputer pokładowy, automatyczną klimatyzację, elektrycznie sterowane fotele przednie, skórzaną tapicerkę, radioodtwarzacz CD/MP3 z siedmioma głośnikami i subwooferem, tempomat,  tylny spoiler, kluczyk z transponderem (uruchamianie przyciskiem start/stop), podgrzewane i el. sterowane lusterka reflektory ksenonowe czy 18- calowe felgi ze stopów lekkich (opony Dunlop SP Sport 235/45R18 94W).

- Nie bardzo znam się na silnikach. Ale podoba mi się  linia nadwozia i duże koła. Przyjemnie zaskoczyło mnie bardzo dobre wyciszenie wnętrza,  podobają mi się starannie dopasowane detale w kabinie oraz płynna skrzynia biegów - powiedział jedna z pierwszych klientek salonu w Osielsku prosząca o anonimowość

Doceniamy staranne wykonanie i pasowanie detali, nawet skóra jest najlepszej jakości (a nie tania podróbka). Przyjemna w dotyku, zgrabna kierownica z przyciskami dokładnie tam, gdzie być powinny. Spodobał nam się także wysiłek techników włożony w sound silnika. Pomimo czterech, rzędowych cylindrów słychać basowy pomruk. Wprawdzie nie jest to Honda strojona przez akustyków z Yamahy, ale widać znaczacy postęp.

Reklama

 

Nasza ocena: ten produkowany w japońskiej fabryce Sagara model (później także w Chinach i Indiach), to całkowita ewolucja. I choć znacznie rożni się od wersji koncepcyjnej - dodajmy - jeszcze bardziej efektownej, to wreszcie fani Suzuki nie muszą się wstydzić niemieckiej konkurencji. Co więcej, świetne prowadzenie, utrzymywanie kierunku jazdy na wprost, transparentny układ kierowniczy i niemal neutralne prowadzenie utrze nosa hołubionemu Passatowi. Przynajmniej w kwestii nurkowania podczas ostrego hamowania.

A słabe punkty? Już wkrótce, póki na to czas...,  jak w piosence De Mono. Powinno być melodyjnie i bez katowania słuchacza. 



Zdjęcie 17116

(Zdjęcie 17116)

Zdjęcie 17117

(Zdjęcie 17117)

Zdjęcie 17118

(Zdjęcie 17118)


Zdjęcie 17119

(Zdjęcie 17119)

Zdjęcie 17120

(Zdjęcie 17120)

Zdjęcie 17121

(Zdjęcie 17121)


Zdjęcie 17122

(Zdjęcie 17122)

Zdjęcie 17123

(Zdjęcie 17123)

Zdjęcie 17124

(Zdjęcie 17124)


Zdjęcie 17125

(Zdjęcie 17125)

Zdjęcie 17126

(Zdjęcie 17126)

Zdjęcie 17127

(Zdjęcie 17127)


Zdjęcie 17128

(Zdjęcie 17128)

Zdjęcie 17129

(Zdjęcie 17129)

Zdjęcie 17130

(Zdjęcie 17130)


Zdjęcie 17131

(Zdjęcie 17131)

Zdjęcie 17132

(Zdjęcie 17132)

Zdjęcie 17133

(Zdjęcie 17133)


Zdjęcie 17134

(Zdjęcie 17134)

Zdjęcie 17135

(Zdjęcie 17135)

Zdjęcie 17136

(Zdjęcie 17136)


Zdjęcie 17140

(Zdjęcie 17140)

Zdjęcie 17142

(Zdjęcie 17142)


W galerii:

W galerii

...przejdź do galerii

Liczba wizyt:

15 041 356

Liczba odsłon:

31 117 392

Redakcja korzysta

STRONA GŁÓWNA | ARTYKUŁY | GALERIA | KONTAKT | REDAKCJA