fot. Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.pl
|
Centrum Targowe Poznań 2012-04-13 - Międzynarodowe Targi Motoryzacyjne redakcja cng.auto.pl 2012-03-06 - GasShow Warszawa Centrum TK MT Polska 2012-03-02 - IV Ogólnopolska Wystawa Motocykli i Skuterów |
ARTYKUŁ ARCHIWALNY Nowy Nissan Murano 2.5 dCi - jestem z miasta Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.pl | 2010-10-20 00:07 Długo przyjdzie Wam szukać testu Nissana Murano II generacji. Polskie media uznały, że jest. Wystarczy. Aczkolwiek bardziej dociekliwi żurnaliści zauważyli, że teraz także z oszczędnym motorem Diesla 2.5 dCi 190 KM. Ten właśnie model, udało nam się przetestować, dzięki ASD Yama, Osielsko k.Bydgoszczy.
fot. Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.pl Żałujemy, że pojawienie się VW Tiguana, BMW X3 czy Audi Q7 komentowane jest na wszystkie możliwe sposoby. Nawet wtedy, gdy jedyną modyfikacją jest dołożenie kolejnego wodotrysku w opcji wyposażeniowej. Nadrabiamy te zaległości, bo nowe Murano warte jest nawet kilku dłuższych testów. Technice Nissana, nie tylko w Stanach Zjednoczonych, zaufało wielu celebrytów, sportowców, a także bezimiennych klientów. Nowe Murano z silnikiem 3.5V6 i automatyczną skrzynią biegów X-tronic upodobał sobie sam Krzysztof Hołowczyc, który niedawno był gościem honorowym w toruńskim salonie YAMA. (więcej: Nissan Yama Toruń - Krzysztof Hołowczyc prezentuje siłę japońskiego producenta) Spróbujmy inaczej spojrzeć na nowe Murano - bezpieczeństwo Niezależnie od tego, co piszą niektóre media Murano II nie jest li tylko retuszem protoplasty debiutującym w Stanach jeszcze w 2003 roku. Nadwozie zaprojektowane w zespole dyr. Shiro Nakamury, zakotwiczono na nowiutkiej płycie podłogowej D-platform (występuje także w nowej Altimie). Ostatnie testy amerykańskiego Instytutu IIHS (Insurance Institute for Highway Safety) wypadły bardzo pomyślnie dla japońskiej marki. Murano szybko rozprawiło się z konkurencją (Kia Sorento, Jeep Wrangler Unlimited, Chevrolet Equinox, Mazda CX-9 czy Jeep Grand Cherokee), zarówno w części dotyczącej zderzenia czołowego, jak i bocznego. Dodajmy jednak, że zarówno protoplasta oparty na płycie FF-L platform, jak i debiutujący w europejskich salonach Murano II, od września 2010, bardziej sportowy i jednocześnie luksusowy następca nie był badany przez Euro NCAP. Dlaczego? Dotychczasowa sprzedaż jedynej wersji benzynowej 3.5V6 234KM nie podnosiła słupków sprzedaży japońskiej marce. Stąd nikłe zainteresowanie Instytutu. Należy też wiedzieć, że wersja amerykańska, zresztą chętnie sprowadzana do Polski, różni się znacząco (ponad 300 detali) od modelu dostępnego w Europie. Nie była homologowana przez Importera, choć dopuszczona została do ruchu po polskich drogach. Niewykluczone, że w obecnej sytuacji Euro-NCAP wykona crash-testy nowej wersji. Nissan Motor Europe wierzy w lepszą sprzedaż Murano Istotnie, po wprowadzeniu nowej jednostki do europejskiej oferty można liczyć na większe zainteresowanie crossoverem. Dodajmy, to bardziej prawdopodobne niż skuteczna gra polskiej reprezentacji na Euro 2012. Konkurenci: Volvo XC-90, BMW X5, Audi Q7 czy Lexus RX wysoko zawiesili poprzeczkę. Mimo to, nie oferują lepszych własności terenowych niż nasz testowy bohater. Jednak należąc do klasy premium, już na samym wstępie, reprezentowane przez nie banki sprawdzają dla zasady stan konta przyszłego właściciela. W tym miejscu warto wyjaśnić, że w Ameryce Północnej obowiązuje cenowy podział na klasy. Jest on ważniejszy od europejskiego, w którym honoruje się podział według wielkości samochodu. Murano nic nie obiecuje, nie ma się jednak czego wstydzić. Model jest wręcz uwielbiany przez piękniejszą część amerykańskiej populacji. Ale rzuca na szalę 3-letnią gwarancję, świetny w terenie układ All Mode 4x4-i, bardzo dobre wyposażenie i konkurencyjną cenę (wersja Base od 170 tys. zł). Czy to wystarczy na niemiecką supremację w tej klasie? Sprawdźmy. Ważne pierwsze wrażenie Murano debiutowało w 2003 roku, rok później zaprezentowano wersję europejską na salonie w Genewie. Projekt powstał w Nissan Design America, Kalifornia. I powiedzmy szczerze, typowo pod gusta amerykańskich celebrytów. Wersja europejska, jak powiedzieliśmy różniła się znacząco, ale nie wyróżniała się z tłumu. Występując tylko z benzynowym motorem 3.5V6 nie wydzielała feromonów pożądania europejskich przedstawicielek show biznesu. Obecnie to mała rewolucja, począwszy od nowej płyty podłogowej, znacznie ciekawszego wnętrza, mechanicznie składanych (rozkładanych) tylnych siedzeń czy świeżej linii nadwozia z charakterystycznym grillem. Cóż, takiego auta nie kupuje się z rozsądku, tu działają emocje, czasem chęć zaimponowanie sąsiadce. Wychodząc z takiego założenia, nowe Murano ma duże szanse wyjść z cienia i podbić słupki sprzedaży japońskiej marki, jak to czyni miastoodporny Qashqai. (więcej: Skoda nadal liderem, coraz lepsza sprzedaż Nissana i Renault - ranking sprzedaży do lipca 2010 roku) Wróćmy jednak do meritum. Pierwsze wrażenie intryguje i zachęca do bliższego poznania. W środku Wersal, delikatna skóra i nowinki techniczne Nissana (przycisk start/stop, karta kodowa, 7-calowy wielofunkcyjny wyświetlacz TFT, dodatkowa kamera, wyrafinowany zestaw car-audio Bose + 11 markowych głośników, hamulec nożny czy system ASC). Nam podobała się także widoczność we wszystkich kierunkach (jeśli nie wierzysz własnym umiejętnościom masz dodatkowo kamerę cofania), podgrzewane siedzenia również dla teściowej na tylnej kanapie, wspomniany system parkowania i sekwencyjne zapinanie biegów skrzyni automatycznej. Tym razem księgowi nie poskąpili grosza i wyposażyli nowe Murano jak należy, dodajmy już w podstawowej wersji Base. Kierowca będzie także zadowolony z poręcznego dżojstika surfującego po podstawowych komunikatach (czytelnych nawet w słońcu), w tym bardzo dokładnego system GPS z funkcja 3D. Nawigacja jest naprawdę dobra, szybko orientuje się w terenie i z dużym wyprzedzeniem informuje o zajęciu odpowiedniego pasa ruchy. A co nam się nie podobało? Niewiele. Fotel kierowcy, aczkolwiek ma regulację podparcia odcinka lędźwiowego, to jest projektowany pod zatwardziałego sybarytę z cygarem. Młodzi i kreatywni kierowcy preferują lepiej profilowane fotele z bocznym podparciem, cygara znają tylko z amerykańskich filmów. Jak się produkuje ergonomiczne fotele pokazuje druga połowa aliansu Nissan-Renault. Zastrzeżenia można mieć też do pojemności bagażnika, zaledwie 402 ddm (838 ddm po rozłożeniu tylnych siedzeń) może poirytować młodego stażem ojca, próbującego zapakować wózek pierworodnego syna czy górski rower. Jeszcze gorzej, gdy będzie przewoził dziecięce łóżko z IKEI. Owszem, zawsze można dokupić firmowy box lub stelaż na dwa rowery. Nie zmienia to jednak faktu, iż konkurenci oferują więcej przestrzeni. Złośliwi twierdzą, że styliści Nissana są kiepsko opłacani, dlatego nie chcą projektować europejskich perełek w stylu najbardziej wziętych stylistów tj. Petera Schreyera (KIA) czy Waltera da Silvy (VW Group). Powiedzmy jednak szczerze, Kia Sportage/Sorento wygląda odlotowa, nawet w zestawieniu z Porsche Cayenne, ale w terenie spuszcza powietrze. Oczywiście nie wszystko da się poprawić jednym kliknięciem myszki, ale pomysł Japończyków, by zawalczyć o klasę premium jest co najmniej dyskusyjny. Należy bowiem przypomnieć, że oferta sprzedaży segmentu SUV w Europie wykorzystana jest jedynie w 9,3 proc. Zatem pozycjonowanie nowego Murano za plecami Audi Q7, Porsche Cayenne, Lexusa RX czy BMW X5 jest dość ryzykowne. Dodajmy jednak - wykonalne. Nowy silnik diesla 2.5 dCi 190KM: dynamiczny i cichy Mają rację analitycy rynku podpowiadający przy każdej okazji, że protoplasta był passé. Przypomnijmy, miał tylko jedną wersję silnikową 3.5V6 234KM (obecnie 252 KM + skrzynia X-tronic ) współpracującą ze skrzynią automatyczna CVT. W Stanach, to bardzo pożądana konfiguracja, w Europie niekoniecznie. Dlatego z uznaniem należy przyjąć decyzje o wprowadzenie tej jednostki napędowej pochodzącej w prostej linii od Pathfindera i Navary (więcej: Nowy Nissan Navara 2.5 dCi 190KM - ulubieniec prezesa ). - Do końca roku już sprzedaliśmy całą transzę nowego Murano z silnikiem 2.5 dCi 190KM. To najczęściej zamawiana wersja silnikowa w naszym salonie - powiedział Łukasz Durczak, dyplomowany sprzedawca , Yama, Osielsko k.Bydgoszczy Dodajmy, iż 4-cylindrowa jednostka YD25 produkowana jest w hiszpańskiej fabryce Nissana; na potrzeby Murano II poddana zostało kilku modyfikacjom. Zastosowano w niej kilka ciekawych sztuczek inżynierskiego fachu. Głowica ze stopów lekkich posiada 4 zawory na cylinder i dwa wałki rozrządu. Użyte materiały (nowe stopy z warstwą ceramiczna) znacznie obniżają współczynnik tarcia w węzłach pracy. Kanały ssące, zamiast zmiennej długości zawirowują mieszankę paliwowo-powietrzną, dzięki czemu wydatnie zwiększa się napełnianie cylindra i efektywność spalania. Inżynierowie zmodyfikowali tu stopień sprężania (teraz wynosi 15:1, poprzednio 16,5:1), jak również zastosowali system common rail III generacji o ciśnieniu wtrysku 2000 barów (poprzednio 1800 barów). Dzięki nowej turbosprężarce VNT (Variable Nozzle Turbo) o zmiennej geometrii kierownic dostarczanej przez STK Turbo Technik, sterowanej elektronicznie zamiast elektrohydraulicznie, a także bezpośredniemu wtryskowi ON i szybkim wtryskiwaczom piezoelektrycznym udało się wyeliminować tzw. turbodziurę, wygenerować aż 450 Nm momentu obrotowego. Silnik, za sprawą przepustnicy wire-by-wire, niemal bezzwłocznie reaguje na wciśniecie pedału akceleratora. Co ciekawe, praca piezoelektrycznych wtryskiwaczy nie wydaje irytującego "cykania" przyporządkowanego do elementów magnetoelektrycznych, stosowanych jeszcze do niedawna przez koncern VW Gruop. To jedna z najlepszych jednostek aliansu Nissan-Renault, o zadawalającej kulturze pracy w całym zakresie prędkości obrotowych. Dodajmy, o znacznie wydłużonych okresach międzyprzeglądowych (do 20 tys. km), z wymianą oleju włącznie. Do umiarkowanego temperamentu silnika pasuje jak ulał 6-biegowa skrzynia. I powiedzmy szczerze - najlepiej dogaduje się z kierowcą w trybie automatycznym. Zaawansowany technicznie "automat" wyposażono w układ adaptacyjnego sterowania ASC (Adaptive Shift Control). Istotą tego rozwiązania jest algorytm przełączania biegów w zależności od stylu i wykorzystani silnika; np. niskie przełożenie w trakcie zjazdu w celu efektywnego hamowania silnikiem. Moc przekazywana jest także na tylne koła za pośrednictwem zaawansowanego układu ALL MODE 4x4-i, znanego choćby z Navary. Wprawdzie nowe Murano ma podrażnioną dumę tarzając się w glinie i błocie, nie umie też bujać się na linie, nie oznacza to jednak, iż jest terenowym słabeuszem. Bądźmy jednak szczerzy, nawet właściciel Audi Q7 czy Lexusa RX nie chciałby upaprać skórzanych siedzeń w błocie. Crossover ma dobrze wyglądać przed willą na podjeździe, razić w oczy na hotelowym parkingu, a raz w roku błyszczeć na Promenadzie Gwiazd w Międzyzdrojach. Nawet tu bardzo trudno będzie o drugi taki egzemplarz, co z dumą przyjmą przyszłe właścicielki Murano. Pierwsza jazda w terenie: bezproblemowo i pod kontrolą Konstruktorzy nie mieszali zbyt dużo w zawieszeniu Murano, aczkolwiek europejska wersja jest nieco usztywniona. Mówiąc wprost, zawieszenie jest sprężyste i bezproblemowo tłumi niepożądane oscylacje. Ostra jazda w zacieśniających się zakrętach nie wyprowadza też SUV-a z obranego tory jazdy, trudno o niekontrolowane uślizgi, nadwozie nie pochyla się niebezpiecznie w dynamicznym skręcie. Sprawdziliśmy to z dużą prędkością 160 km/h na płycie lotniska. Aczkolwiek lekko odczuwa się podsterowność Murano bez dociążonego tyłu. Dodajmy też, że wielowahaczowe zawieszenie z tyłu bardzo dobrze radzi sobie na skalnych trawersach, wykrzyżowaniem osie nie powoduje gęsiej skórki czy wypieków na twarzy kierowcy. Tam, gdzie kończyła się przygoda niedawno testowanego Dustera (więcej: Dacia Duster 4x4 1.5 dCi - rumuński blockbuster), Nissan Murano dopiero się rozgrzewał. Kierowca zawsze może liczyć na skuteczne hamulce, z przodu i tyłu tarczowe, z układem Nissan Brake Assist. Nieco przyzwyczajenia wymaga blokowanie hamulca ręcznego, a właściwie obsługiwany nożnie, jak w Mercedesie. Wyposażenie: bogate jak przystało na arystokratę Imponujące jest wyposażenie wersji podstawowej Base: ABS+EBD+ESP, aktywny mechanizm różnicowy LSD (Active Break Limited Slip Differential), 4 poduszki powietrzne + 2 kurtyny, ksenonowe lampy przednie, dwustrefowa automatyczna klimatyzacja, 18-calowe felgi ze stopów metali lekkich + opony 235/65 R18, (20-calowe felgi dla wersji najbogatszej Premium), skórzane siedzenia (dostępne od wersji Comfort), podgrzewane siedzenia (w wersji Premium również tylne), tempomat, system nawigacji satelitarnej HDD Birdview wyposażony w obsługę kanału informacji drogowych TMC (Traffic Message Channel), MP3, USB i zestaw muzyczny o pojemności 9.3GB, system Bluetooth, centralny zamek i wiele innych dodatków. Zalety: doskonały silnik diesla, skuteczne wyciszenie pracy jednostki napędowej, świeży design nadwozia, umiarkowane zużycie ON, bezproblemowa skrzynia automatyczna, bardzo staranne pasowanie elementów, dobre materiały wnętrza, bezpieczne zawieszenie, przemyślane rozkładanie tylnej kanapy, bogate wyposażenie, skutecznie i do końca usunięte wady pierwszej generacji, Cx tylko 0,34, odporny na zarysowania lakier z powłoką skratch shield, mała średnica zawracania 11,4m, 3-letnia gwarancja Wady: mały bagażnik, fotel kierowcy bez bocznego trzymania, innych ciągle szukamy...
Podsumowanie: (...) jestem z miasta, to widać słychać i czuć - śpiewały Elektryczne Gitary. Takie dokładnie jest nowe Murano. Aczkolwiek w Stanach Zjednoczonych dostało się protoplaście za wadliwe fotele kierowcy i jeszcze parę innych usterek. Nowe Murano, to już konstrukcja bez wad wieku dziecięcego. Świetne rezultaty crash-testów IIHS, bezpieczne zawieszenie, jak również dynamiczny silnik Diesla powinien przekonać niezdecydowanych. Z pewnością crossover Nissana nie ma prestiżu niemieckich ikon motoryzacji, ale jest nie gorzej wyposażony, jeździ tak samo dobrze, a ceny rozpoczynają się od 170 tys. złotych. Za BMW X5 30d wydasz 259 tys. zł, Audi Q7 3.0 TDI uszczupli Twoją kieszeń ciut mniej - prawdopodobnie starczy Ci jeszcze na wakacje w Grecji. Niestety, gorzej wyposażone i mniej przestronne Volvo XC-90 2.4 D3 ściągnie z konta 212.600 tys. zł. Istotne jest także to, iż żaden z tych luksusowych modeli nie przepada za błotem, zdecydowanie woli miejskie bulwary.
Od redakcji: redakcja dziękuje ASD Nissana i Suzuki - Yama, Osielsko k.Bydgoszczy za użyczenie Nissana Murano do redakcyjnego testu. » Suzuki Swift Sport 1.6 136 KM - harcownik bez dopalaczy » Piękna Włoszka z bonusami - Nowy Fiat Panda 1.2 Fire » Lexus CT 200h - pierwszy kompakt w rodzinie, anoreksja zapisana w życiorysie 1. Suzuki Swift Sport 1.6 136 KM - harcownik bez dopalaczy 2. Lexus CT 200h - pierwszy kompakt w rodzinie, anoreksja zapisana w życiorysie 3. Ford Focus 1.6 EcoBoost 150KM - trzecia generacja odjeżdża VW Golfowi - zobacz więcej - - zobacz ranking - |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Copyright (c) 2006 - 2012 AutoFlesz. Wszelkie prawa zastrzeżone. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||