fot. Ewa Pieniakowska_album
|
Centrum Targowe Poznań 2012-04-13 - Międzynarodowe Targi Motoryzacyjne redakcja cng.auto.pl 2012-03-06 - GasShow Warszawa Centrum TK MT Polska 2012-03-02 - IV Ogólnopolska Wystawa Motocykli i Skuterów |
Ewa Pieniakowska - stunt, miłość jej życia rozmawiał: Krzysztof Golec | 2010-09-22 13:26 Mogła zostać modelką, piosenkarką, łamaczką męskich serc. I choć wszystko jeszcze przed nią, została pierwszą w Polsce zawodniczką jeżdżącą w typowo męskiej dyscyplinie, robiącej coraz większą karierę w naszym kraju. Ewa Pieniakowska startuje w stuncie, kocha rywalizacje i współzawodnictwa. Dlaczego? O tym dowiecie się już za chwilę...
fot. Ewa Pieniakowska_album Na początek naszej rozmowy dość banalne pytanie. Jest Pani jedyną zawodniczką startująca w typowo męskiej dyscyplinie w Polsce. Dlaczego akurat stunt? Od zawsze motocykle wzbudzały we mnie silne emocje, a z czasem chęć posiadania jednośladu przerodziła się w nieodpartą pokusę nabycia stunt maszyny. Byłam i jestem pod wielkim wrażeniem wykorzystywania motocykli w niecodzienny sposób. Szukając w życiu czegoś innego, a przy tym obserwując mojego kuzyna, który wciąż rozwija swoje umiejętności w stuntcie, postanowiłam sama spróbować. Od dłuższego czasu moje myśli krążyły wokół ekstremalnej jazdy. W dniu, w którym po raz pierwszy spróbowałam "poderwać na koło" malutką, starą i rozklekotaną motorynkę mojego wujka, wiedziałam że na jednej próbie nie poprzestanę.
(EwaPieniakowska - zdjęcie 16542) Ewa już po treningu. I kto by pomyślał, że ta filigranowa dziewczyna potrafi poskromić tę Hondę... Start z najlepszymi polskimi i europejskimi wirtuozami dwóch kółek zapewne podnosi poziom konkurencji polskiego kobiecego stuntu. Czy startujące kobiety są inaczej traktowane? Oczywiście nie jestem traktowana w jakikolwiek ulgowy sposób. I mając tego pełną świadomość, decyduję się na wystartowanie w zawodach w charakterze zawodnika, a nie "kobiety". Dzieje się tak również za sprawą braku klasyfikacji kobiet na polskiej scenie stuntowej. Jak długo Pani pracowało nad jedna z łatwiejszych ewolucji, jazdą na tylnym kole. Czy jadąc w mieście popisuje się pani tego typu ignorancją przepisów ruchu drogowego? Nie mierzę czasu, dlatego też jest mi trudno określić, jak długo trwała moja nauka jazdy na tylnym kole. Po prostu ćwiczyłam, jeśli miałam wolną chwilę. Moim zdaniem, nie jest to mimo wszystko jedna z łatwiejszych ewolucji - wręcz przeciwnie - jest bardzo trudna, a dla kogoś, kto dopiero zaczyna wdrażać się w tę dyscyplinę, jest najtrudniejsza. Nie uznaję popisów w mieście, czy innych miejscach nie przeznaczonych do tego typu ewolucji. Trenuję tylko i wyłącznie na zamkniętych odcinkach dróg, nie narażając na niebezpieczeństwo innych uczestników ruchu. Czy myślała pani o kolejnej motocyklowej przygodzie, jak na przykład ekstremalne wyścigi, których gwiazdą jest Tadeusz "Taddy" Blażusiak, mistrz świata enduro Moja głowa jest pełna pomysłów, lecz to niestety nie wystarcza. Stunt pochłania praktycznie każdą moją wolną chwilę, siły oraz finanse, których nieustannie mi brakuje, aby móc się rozwijać w tym sporcie. W tej sytuacji rezygnuję z poszerzania horyzontów w innych dziedzinach i skupiam się na dyscyplinie, którą wybrałam. Który z polskich stunterów jest Pani wzorem? Czy planujecie wspólne treningi? Wszyscy sportowcy, niezależnie od tego, jaką dziedzinę uprawiają, są dla mnie wzorem, motywują mnie do działania i nie pozwalają zapomnieć, iż tylko dzięki ciężkiej pracy, uporowi oraz samodyscyplinie jesteśmy w stanie czegoś się nauczyć. Choć nie ukrywam, iż stunt-wzorem jest dla mnie mój kuzyn Rafał "$tunter13" Pasierbek, z którym oczywiście planujemy wspólne treningi. Czy stunt jest drogim sportem, dostępnym dla wszystkich? Ile kosztuje start w takiej imprezie jak "Stunt Grand Prix International 2010" w Bydgoszczy Moim zdaniem jest to okrutnie drogi sport. Czy jest dostępny dla wszystkich? Hmm... jeśli ja dałam radę w jakimś stopniu ogarnąć temat od zera, to śmiało stwierdzam, że tak, stunt jest dostępny dla wszystkich. A start w jakichkolwiek zawodach jest niesamowicie kosztowny i wiąże się zarówno z wygospodarowaniem czasu potrzebnego na zwiększenie częstotliwości treningów, przygotowaniem motocykla i jego transportem, z zakupem i wymianą niezbędnych części, jak i z kosztami pobytu poza domem. Zapewne jeszcze nie raz zobaczymy Panią w Bydgoszczy i na innych najpoważniejszych imprezach w Polsce. Ale co nakręca zawodnika na tym poziomie do walki z najlepszymi? Przecież sama adrenalina nie wystarczy by ryzykować kontuzje Właśnie owa "walka z najlepszymi" nakręca najbardziej. Nie zapominam o tym , że właśnie ci najlepsi musieli przejść przez wszystkie etapy, aby znaleźć się w obecnym punkcie. Zmieniamy zestaw pytań. Nawet sportowcy mają jeszcze inne zainteresowania. Proszę o uchylenie rąbka tajemnicy. Co lubi pani najbardziej poza sportem? Poza sportem najbardziej lubię sport, sport i sport. Ale jak każdy, czasem lubię sobie zwyczajnie odpocząć i - jeśli tylko mogę - dłużej pospać, posłuchać muzyki, posiedzieć przed komputerem czy wyjść na spacer z psem. A jeśli istniałaby dyscyplina sportowa związana z pochłanianiem dużych ilości jedzenia, to pewnie wzięłabym w niej udział, ponieważ jestem strasznym głodomorem, który nieustannie coś zjada. Ta czynność zajmuje mi bardzo dużo czasu na co dzień. W okresie startowym niewiele czasu pozostaje na przyjemności i naukę. Czy edukacja jest dla Pani ważna? W życiu wszystko na swój sposób jest ważne. Choć zrezygnowałam ze studiów, aby móc zarobić na swój pierwszy motocykl, pomimo iż wcześniej byłam prymusem i na moich świadectwach widniały czerwone paski, to wcale nie uważam edukacji za nieważną. Jaka książka wywarła duży wpływ na Pani życie. Czy uważasz, że nowa matura jest przepustką do kariery? Ogromny wpływ na moje życie wywarły moje doświadczenia, a z książek mogę śmiało polecić dzieło Michała Tombaka "Jak Żyć Długo i Zdrowo". Nie chciałabym się wypowiadać na temat nowej matury, gdyż sama zdawałam starą. Musiałabym podejść również do nowej, aby mieć porównanie. Nie sposób zapytać o serwisowanie motocykla. Tomasz Gollob jest nie tylko świetnym żużlowcem, ale potrafi też sam przygotować swoją maszynę. Kto przygotowuje pani motocykle? Posiadam tylko jeden motocykl, w serwisowaniu pomagają mi moi wujkowie: Janusz Salera - JanekExtreme i Zdzisław Salera. Nasza redakcja z wielką przyjemnością obsługuje takie zawody jak ostatnio w Bydgoszczy. Tu jest specyficzna atmosfera i klimat. Obok stuntu prezentowane są nowości motocyklowe. Zauważyliśmy, iż dużo zawodników wybiera japońskie motocykle: Hondy, Suzuki, Yamahy czy Kawasaki. Co zadecydowało, że wybrała pani Hondę? Jeśli chodzi o motocykl na którym jeżdżę to wybrałam ten, gdyż Honda jest niesamowicie wytrzymała, sprawdzona przez wielu stunterów. Poza tym ten model posiada stalową ramę - która w przeciwieństwie do nowszych modeli z aluminiowymi ramami - po prostu nie pęka, jest mocniejsza. Minus jest taki, że ten motocykl jest strasznie ciężki, niestety nie było mnie stać na troszkę nowszy - lżejszy model Hondy. Kolejną - właściwie najważniejszą zaletą - jest silnik, mocny i nie wymaga przeróbek aby móc go eksploatować w pionie ( jadąc na jednym kole). Należy jedynie zalać więcej oleju. Choć stary i ciężki, to wspaniały sprzęt masowo wykorzystywany do tego sportu niegdyś przez ogrom stunterów. Pomimo, iż stunterzy poprzesiadali się od dawna na nowsze modele, to jeszcze dość często spotkać możemy Hondę CBR 600 F3 w tej dyscyplinie. Młodzi ludzie często naśladują celebrytów, gwiazdy filmowe, sportowców. Odnoszę wrażenie, iż podchodzi pani z dystansem do takich relacji. Proszę jednak zawrzeć swoje życiowe motto. Cokolwiek człowiek jest w stanie ogarnąć myślą, jest w stanie wprowadzić w czyn!!! » Folie nie tylko samochodowe - rozmowa z Wojciechem Czaja, właścicielem firmy *Auto Folie* 1. Folie nie tylko samochodowe - rozmowa z Wojciechem Czaja, właścicielem firmy *Auto Folie* 2. Andrzej Mazur - ja tylko oszczędzam pieniądze klientów, czyli przekładka *anglika* po polsku - zobacz więcej - - zobacz ranking - |
|
|
Copyright (c) 2006 - 2012 AutoFlesz. Wszelkie prawa zastrzeżone. |