Środa, 23 maja 2012.

Zaprosili nas

Centrum Targowe Poznań

2012-04-13 - Międzynarodowe Targi Motoryzacyjne


redakcja cng.auto.pl

2012-03-06 - GasShow Warszawa


Centrum TK MT Polska

2012-03-02 - IV Ogólnopolska Wystawa Motocykli i Skuterów

Artykuły » » Porady

ARTYKUŁ ARCHIWALNY

autoflesz

Zanim oddasz samochód swojej córce lub synowi przeczytaj dokładnie polisę ubezpieczenia

redakcja autoflesz. pl | 2010-09-02 10:24


Właśnie syn zdał prawo jazdy. Nie miał z tym żadnego problemu, bo rodzice prowadza jedna z najlepszych szkól jazdy na Dolnym Śląsku. Ale pewnego zimowego dnia nie zmieścił się na łuku drogi i wpadł do rowu. Wina ewidentna młodego człowieka, autko było kilkunastoletnie bez AC. Nie było ofiar, więc rodzice 18-latka nie zgłaszali żadnych roszczeń, a samochód szybko znalazł handlarza z Allegro.

fot. Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.pl

Wiele tego i podobnych tematycznie listów dostajemy do redakcyjnej poczty. Temat może zainteresować innych zmotoryzowanych, współwłaścicieli, rodziców. Dlatego dziś przybliżamy tę ciemniejszą stronę życia.

Nie wszystkie firmy postępują zgodnie z podpisaną umową

Postawmy pytanie. Czy jeśli Volkswagen byłby ubezpieczony zgodnie z polisą AC, to firma ubezpieczeniowa powinna wypłacić odszkodowanie?

- Jeśli nie powiadomiłeś o tym fakcie ubezpieczyciela, odszkodowanie może być wypłacone, ale o zaniżonej wartości. Zakładając, że córka/syn prowadziła auto za Twoja zgodą PZU wypłaca pełną wartość odszkodowania - tłumaczy radca prawny jednego z oddziałów PZU, proszący o anonimowość

Z naszych ustaleń wynika, że w PZU faktycznie tak respektują umowę prawną. W innych firmach może być różnie. Oddanie kluczyków synowi lub córce kosztuje w takich przypadkach obniżeniem odszkodowania nawet o 20 proc. Eksperci zalecają by dokładnie przeczytać umowę z ubezpieczycielem, nawet jeśli uwagi wydrukowane są małym drukiem.

Czy OC/AC NW jest przypisane do samochodu?

Uważny czytelnik od razu powie, że zarówno OC, AC, jak NW jest przypisane do samochodu, a nie osoby. Kiedyś był taki zapis, że użyczając auto inne osobie należało wykupić dodatkowe ubezpieczenie. Zatem jak to jest w praktyce?

Formalnie jest jak wspomnieliśmy wyżej, ale schody zaczynają się w momencie szkody i odzyskania pieniążków. Każda z firm szuka kruczków prawnych. Niekiedy absurdalnych , jak nieoryginalny (dorabiany) kluczyk do samochodu.

Reklama

Gwoli ścisłości dodajmy, że zapis dot. pakietu ubezpieczeniowego obowiązuje znów w PZU. Może ubezpieczenia są i droższe, jak w innych firmach, ale stosunek do ubezpieczonego nadal dość liberalny. Tak to przynajmniej wynika z wypowiedzi radcy prawnego.

Zatem, jeśli szkoda jest niewielka, mieszcząca się w tzw. udziale własnym, to warto zrezygnować z odszkodowania. Dlaczego, bo utrata zniżki byłaby większa niż faktycznie poniesione wydatki na naprawę. Podobnie jest w przypadku kolizji, dokładniej popularnej stłuczki, efektem której jest np. zbicie tylnej lampy zespolonej innemu uczestnikowi zdarzenia. Jeśli jest chęć porozumienia i dialogu warto pokryć szkody z własnej kieszeni.

Nigdy jednak tego nie praktykujemy regulaminowych odstępstw, jeśli wina jest dyskusyjna a szkoda znaczna. Wtedy obowiązkowo zgłaszamy kolizję policji.

Pamiętaj o naciągaczach

Pamiętaj jednak, że winowajca może Ciebie zaskoczyć. Przynajmniej, tak mu się wydaje. Spisaliście oświadczenie, on podpisał, przyznał się do winy. Ty zadowolony idziesz do jego firmy ubezpieczeniowej (jesteś w PZU on np. w HDI). To absurd, ale nic nie poradzisz człowieku! Okazuje się, że sprawca wykorzystał twoją dobra wolę, bo nie zgłosiłeś zdarzenia policji i nie potwierdza podpisanego oświadczenia. Mówi, że wymusiłeś zeznania. Dobre sobie

I co, jesteś ugotowany, chciałeś dobrze, a facet bezczelnie wykorzystał sytuację. Nic z tego moi drodzy. Jeśli zachodzi taka ewentualność, nie wzywaliście policji, obowiązkowo sfotografujcie miejsce zdarzenia, uszkodzenia i dokumenty sprawcy. Jeśli gość notorycznie uchyla się od odpowiedzialności, masz prawo, nawet po czasie zgłosić to policji. Najczęściej skutkuje. W przeciwnym razie grozi Ci sprawa sądowo i gra na zwłokę.

Jesteś współwłaścicielem

Jeśli jesteś współwłaścicielem, to syn lub córka może na tym skorzystać. Zakładając, że prowadzi auto bezwypadkowo przez 5 lat i przechodząc teraz na własny rozrachunek bonus uzależniony jest stażu w okresie dzielenia się pojazdem z ojcem (wymagany stosowny zapis w dowodzie rejestracyjnym).

Jeśli dłużej. W przypadku OC może to wynieść nawet 60 proc. (PZU). Przechodząc na wspomniany własny rozrachunek firma ubezpieczeniowa może wziąć pod uwagę te okoliczności i zaproponować zmniejszoną stawkę. W każdym mieście w Polsce stawki ubezpieczenia obowiązkowego są rożne, a jednym z argumentów - wiek kierowcy i bezszkodowa jazda (z okresu współwłasności).

Najczęściej jednak firmy traktują młodego człowieka, jak potencjalnego sprawce wypadku i stosują drakońskie stawki. Ale są także firmy oferujące preferencyjne ubezpieczenia dla młodych kierowców np. You Can Drive.

Zatem nie zawsze najtańsze firmy są najlepsze, schody zaczynają się w momencie wypadku i wypłaty odszkodowania.


W galerii:

W galerii

...przejdź do galerii

Liczba wizyt:

15 041 109

Liczba odsłon:

31 116 997

Redakcja korzysta

STRONA GŁÓWNA | ARTYKUŁY | GALERIA | KONTAKT | REDAKCJA