|
Centrum Targowe Poznań 2012-04-13 - Międzynarodowe Targi Motoryzacyjne redakcja cng.auto.pl 2012-03-06 - GasShow Warszawa Centrum TK MT Polska 2012-03-02 - IV Ogólnopolska Wystawa Motocykli i Skuterów |
ARTYKUŁ ARCHIWALNY Czy to zapowiedź końca ery Carlosa Ghosna? Andrzej Kublik, Gazeta.pl | Źródło: Gazeta Wyborcza | 2007-03-20 10:51 Po raz pierwszy od czasu przejęcia przez Renault japoński Nissan nie pochwali się wzrostem zysków, a nawet musi wstrzymywać produkcję aut, bo nie ma na nie klientów. Czy to zapowiedź końca ery Carlosa Ghosna, charyzmatycznego szefa Nissana i Renault? Prezes Nissana i Renault Carlos Ghosn raz już dokonał cudu w japońskiej spółce. Czy uda mu się to po raz drugi? W połowie zeszłego roku Renault zaszokowało branżę motoryzacyjną, ujawniając plany zakupu akcji General Motors - wyjątkowo tanich w ostatnich miesiącach z powodu problemów finansowych amerykańskiego giganta. Plany francuskiego koncernu zachwyciły za to wielu inwestorów giełdowych. Wszak na czele Renault i kontrolowanego przez ten koncern japońskiego Nissana stoi Carlos Ghosn - legenda branży motoryzacyjnej. Ghosn, urodzony w Brazylii potomek emigrantów z Libanu, zyskał renomę już w latach 90., kiedy pracował w amerykańskiej spółce francuskiej firmy oponiarskiej Michelin. Dzięki talentom do wyciskania zysków z firmy już wtedy otrzymał przydomek "zabójca kosztów". Potem tę sławę Ghosn ugruntował w Renault. Jednak gwiazda menedżera zajaśniała w pełni dopiero w 1999 r., kiedy francuski koncern za ponad 5 mld dol. kupił 37 proc. akcji Nissana, potem zwiększając te udziały do 44 proc. Japoński koncern, drugi producent aut w Kraju Kwitnącej Wiśni, był wtedy w tarapatach finansowych. - Nissan jest źle zarządzany, produkuje za mało wydajnie i robi nudne auta - stwierdził Ghosn, skierowany przez Renault do uleczenia japońskiej firmy. Zaczął wprowadzać drastyczną terapię - postanowił zamknąć kilka fabryk w Japonii, ograniczyć liczbę kooperantów, sprzedać udziały Nissana w innych spółkach i zwolnić 21 tys. osób. Współpraca z Renault pozwoliła obniżyć koszty. Ta terapia szybko przyniosła efekty i Nissan wkrótce zaczął zachwycać inwestorów wielkimi zyskami i hojnie wypłacaną dywidendą. Wypłaty z zysków Nissana zwróciły Renault pieniądze zainwestowane w japoński koncern, a wiele europejskich firm weszło na japoński rynek, kupując spółki Nissana sprzedawane przez Ghosna. Opromieniony sławą uzdrowiciela z Japonii dwa lata temu Ghosn został też szefem Renault. Do związku z GM nie udało mu się jednak doprowadzić. Amerykański koncern uznał, że Ghosn chce zbyt wiele, a daje za mało. Jesienią zeszłego roku GM i Renault-Nissan zrezygnowali z mariażu. Amerykanie mieli nosa - kilka miesięcy później Nissan zaszokował inwestorów, gdy ogłosił, że jego zyski w ostatnim kwartale zeszłego roku spadły aż o 22 proc. Już teraz wiadomo, że za ostatni rok obrotowy Nissan nie zamelduje o wzroście zysku - pierwszy raz od objęcia rządów przez Ghosna. Jeszcze mniej Nissan zachwyca w porównaniu z Toyotą i Hondą, dwoma japońskimi koncernami, które nie związały się kapitałowo z zachodnimi odpowiednikami. W dwóch pierwszych miesiącach tego roku Toyota sprzedała w Europie 151,5 tys. aut, o 17,4 proc. więcej niż przed rokiem. Wzrostem sprzedaży o 17,5 proc., do 43,7 tys. aut chwali się też Honda. A Nissan? Sprzedaż aut tej marki spadła prawie o 13 proc., do 40 tys. sztuk. Także w zeszłym roku Nissan sprzedał w Europie o 13 proc. aut mniej niż rok wcześniej, chociaż cały rynek motoryzacyjny Europy nie zanotował spadku. Także w USA auta Nissana nie cieszą się takim wzięciem jak toyoty i hondy. Co gorsza, Nissan ma problemy na własnym podwórku. Już jesienią zeszłego roku bezterminowo wstrzymał jedną z trzech linii produkcyjnych w zakładach w Kiusiu. W ostatni piątek ogłoszono, że na trzy miesiące zostanie ograniczona produkcja w dwóch kolejnych japońskich fabrykach koncernu. W tym roku sprzedaż aut Nissana w Japonii zmalała o 16 proc., podczas gdy rynek skurczył się tylko o 9,4 proc. Nieco lepiej idzie Nissanowi sprzedaż w Japonii ekonomicznych "maluchów". Ale tych aut koncern sam nie robi, kupuje je do swoich salonów w fabrykach Suzuki i Mitsubishi. Ghosn ma też problemy z Renault. W dwóch pierwszych miesiącach tego roku sprzedaż aut francuskiego koncernu spadła w Europie o jedną dziesiątą, a w całym zeszłym roku - o 12 proc. Renault jest teraz gotowe do wielkich ustępstw, by wejść na nowe rynki. Aby wprowadzić swoje auta do salonów w Iranie, w zeszłym roku francuski koncern zaakceptował wszelkie warunki, jakie podyktowały mu władze w Teheranie. Opłaciło się - na początku marca, w pierwszym tygodniu sprzedaży, 100 tys. Irańczyków zamówiło Dacię Logan, która będzie produkowana w Iranie jako Tondar (po irańsku piorun). Po tych problemach Carlos Ghosn postanowił wprowadzić zmiany w Nissanie. Osobiście zajmie się nadzorem nad finansami japońskiego koncernu, rezygnując z nadzorowania rynku USA. Jeśli chce zachować reputację, musi sprawić, by Nissan znów oszałamiał zyskami. A będzie o to trudniej niż przed laty, bo proste sposoby na zwiększanie zysków w Nissanie już się wyczerpały. Od redakcji: artykuł autora pochodzi z portalu www.gazeta.pl. jest ciekawy i zarazem kontrowersyjny. Według danych firmy Renault-Nissan pozycja Sojuszu nie wygląda tak źle, jak to przedstawiono w prezentowanym artykule. Co więcej, autor nic nie wspomniał o wzrości sprzedaży na takich rynkach jak: Rosja +96%, Kolumbia +33%, Chiny +12,5% czy Bliski Wschód +15,2%. Pisaliśmy o tym całkiem niedawno. (więcej: Sojusz Renault-Nissan podsumował wyniki za 2006 rok) Ponadto, z naszych informacji wynika, że pozycja charyzmatycznego Carlosa Ghosna nie jest zagrożona, przynajmniej na razie. Ponadto, wyciąganie tak daleko idących wniosków jest niesprawiedliwe i krzywdzące dla Sojuszu. Przypomnijmy, iż Fiat też miał problemy, ale pod rządami Sergio Marchionne sytuacja zdaje się być opanowana. Zachęcamy do konstruktywnej polemiki! » Szkoły jazdy a WORD - bokserska walka, ale w różnej kategorii wagowej » Listy do redakcji - motocykle, moje niespełnione marzenie » Listy Czytelników - problemy z automatyczną skrzynią biegów Saaba, serwis umywa ręce! 1. Szkoły jazdy a WORD - bokserska walka, ale w różnej kategorii wagowej 2. Butle CNG - niechciany problem 3. Listy Czytelników - problemy z automatyczną skrzynią biegów Saaba, serwis umywa ręce! - zobacz więcej - - zobacz ranking - |
|
|
Copyright (c) 2006 - 2012 AutoFlesz. Wszelkie prawa zastrzeżone. |