fot. Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.pl
|
Centrum Targowe Toruń 2011-10-01 - V Targi Motoryzacyjne Moto-Tor Piotr Winowski, olszchopper.pl 2011-04-30 - Rozpoczęcie sezonu motocyklowego Targi Poznańskie 2011-03-18 - XV edycja Motor Show Poznań |
ARTYKUŁ ARCHIWALNY Suzuki Alto 1.0 68KM - maluszek o gorącym sercu i sporych umiejętnościach w mieście Agnieszka Ciecińska, Krzysztof Golec, redakcja autoflesz | 2010-05-29 12:22 Światowy kryzys finansowy przekonał największych niedowiarków, że małe samochody trzeba nadal produkować. Kto ich nie posiada wypada z gry. Nic wiec dziwnego, że poważnie zajęli się tym problemem bossowie Volkswagena zawiązując sojusz z z japońskim producentem. Od lat bowiem Suzuki Motor Corporation produkuje w różnych częściach świata najmniejsze modele cieszące się sporym uznaniem klientów.
fot. Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.pl Dziś przedstawiamy Alto 1.0 68KM, które dostaliśmy do redakcyjnego testu z firmy Yama, Osielsko k.Bydgoszczy. Japoński mikrus w wersji przedprodukcyjnej debiutował na Paris Motor Show 2008, w Polsce obecny jest zaledwie od kilku miesięcy. Byliśmy ciekawi, czy montaż w hinduskiej manufakturze Maruti Suzuki (Delhi) nie wpłynął na jakość montażu, materiałów wykończeniowych i własności trakcyjne. Dodajmy, iż na tej samej taśmie produkowany jest bliźniaczy Nissan Pixo. A to oznacza, iż fuszerka hinduskich robotników nie przejdzie przez czujne oko japońskich brygadzistów. Nawet Hanna Gronkiewicz-Waltz byłaby zadowolona z tego maluszka To wręcz idealne autko na zatłoczone aglomeracje największych polskich miast. Mieliśmy możliwość sprawdzenia tego sympatycznego kompaktu kl. A w realiach warszawskich. Chyże skądinąd Alto pomykało Wisłostradą, Puławską, Alejami Jerozolimskimi, jak czarne Volvo S80 Hanny Gronkiewicz-Waltz, prezydenta Warszawy. Tylko w jednym aspekcie japoński maluch nie dorównuje służbowej limuzynie pani prezydent - nie potrafi jechać ponad 140 km/h tam, gdzie jest ograniczenie prędkości i śmigać warszawskimi buspasami, łamiąc podstawowe przepisy ruchu drogowego. Maluszek z łatwością umykał spod świateł, dzielnie znosił drogowe fuszerki służb drogowych, nie miał żadnych kompleksów podczas pokonywania rozjazdów tramwajowych i kolejowych rogatek. Konstruktorom udało się zachować kompromis pomiędzy całkiem niezłym komfortem a bezpieczeństwem. Najprzyjemniejsza jazda tym "wozidełkiem" oscyluje w granicach 2800 obr./min. Oznacza to, że pomykanie ze stałą prędkością 95 km/km odwzajemnia się nikła zachłannością na Pb 95. Średnie zużycie paliwa wyniosło 4,5 l/100 km, co przyjęliśmy z niedowierzaniem na stacji BP. Jednostka napędowa jest całkiem ochocza do pracy Tylko 996 ccm pod maską. Ale to wystarcza do sprawnego poruszania się niemal w każdych warunkach autkiem o masie 855 kg. Trzycylindrowa jednostka K10B jest nie mniej dynamiczna niż jej protoplasta z silnikiem G10 1.0 55KM (pochodzącą od Swifta poprzedniej generacji). Nieźle "kręci" od samego dołu, zadyszki dostaje powyżej 3600 obr./min. Wielopunktowy wtrysk paliwa DENSO z wtryskiwaczami najnowszej generacji i tranzystorowym zapłonie o długim czasie trwania iskry, gwarantuje pewny rozruch w niskich temperaturach i nikłe zużycie Pb 95. O tym przekonuje nas od lat Suzuki, również w motocyklach, skuterach i quadach. Operując dynamicznie 5-biegową skrzynią można pokusić się nawet o wyprzedzanie ciężarówek i autobusów. Nie jest to porywające zadanie, ale wykonalne. Prawa fizyki są jednak nieubłagalne, zwłaszcza gdy turbulencja powierza podstępnie dmuchnie na autostradzie. Mały rozstaw osi 2360 mm i tylko 3500 mm długości, nie predysponuje Alto do popisów na lewym pasie autostrady. Ale zakochana w tym hatchbacku właścicielka nie będzie narzekać na własności trakcyjne i dynamiczne. Rewelacyjnie będzie także na każdym parkingu. Mały promień zawracania (tylko 4,5 m) i elektryczne wspomaganie układu kierowniczego rozstawia po kątach takich harcowników jak: Volkswagen Lupo, Kia Picanto, Hyndai i10 czy Citroen C1. Równie pozytywnie należy ocenić skrzynię biegów, zestrojona gładko bez wyczuwalnej chropowatości, co więcej, lewarek poprawnie leży w damskiej dłoni i... zawsze wskakuje gdzie powinien. Suzuki niemal zawsze zadziwiało płynnością i bezproblemową pracą przekładni manualnej, teraz jest podobnie. Nawet w czasie szybkiego zapinania poszczególnych przełożeń nie stwierdziliśmy odmowy współpracy. To cieszy i zasługuje na "plus dodatni". Z dziennikarskiego obowiązku dodajmy, iż w odwodzie (nie oferowana w Polsce) przyczajona jest wersja z 4-biegową skrzynią automatyczną CVT (wspólne dzieło Nissana i Suzuki). Z obawą przystąpiliśmy do oceny wnętrza i materiałów wykończeniowych Niesłusznie. Wprawdzie nie jest to wnętrze nowej willi Jennifer Lopez w Los Angeles, ale styliści i księgowi hinduskiej manufaktury Suzuki-Maruti podnieśli poprzeczkę konkurencji. Wspomniane obawy o detale wykończeniowe i pasowanie elementów szybko zniknęły po pierwszej konfrontacji z testowym bohaterem. Owszem plastiki przeważają, ale nie trzeszczą, nie odpadają na słońcu, nie mają też centymetrowej szpary w miejscach łączenia. Naszym zdaniem, są lepiej dopasowane niż w Toyocie iQ, znacznie lepiej niż Kia Picanto, Fiacie Panda czy Peugeocie 107. W porównaniu z Tata Indica, Dacią Sandero czy Chevroletem Spark, to extraklasa na polskim motoryzacyjnym firmamencie. Chylimy czoła, Volkswagen wiedział co robi, proponując Suzuki Motor Co. alians, jak Nissan-Renault czy Fiat-Chrysler. Teraz, dzięki połączeniu sił, oba koncerny dysponują pełną ofertą od klasy A do premium. Zawsze muszą wystąpić jakieś niedoróbki, ale Suzuki od lat blisko światowej czołówki Owszem, ale małe Alto nie ma ich tak dużo. Pierwsza podstawowa, to niewielki bagażnik 129 ddm. Jednak przy próbie rozłożenia tylnych siedzeń pojemność powiększa się do 774 ddm. Na zakupy do hipermarketu i dwie duże torby podróżne wystarczy. Ostatecznie, można dokupić dodatkowy power-box na dalsze kilkadziesiąt kilogramów bagażu. Wystarczy wtedy miejsca nawet dla... teściowej i kudłatego yorka. Nie przekonał nas też charakterystyczny, wręcz rachityczny dźwięk uruchamianego silnika. Podczas tej czynności odnosiło się wrażenie, że akumulator zaraz zakończy swoją pracę. Ale i do tego można się przyzwyczaić. Nieco gorzej będzie, gdy trzy cylindry pracują na wolnych obrotach podczas "czołgania" w miejskich korkach. Tu wręcz prosi się o funkcję start&go (wyłączanie silnika podczas stania w karkach). Ponarzekać też można na niepełną regulację foteli i dopasowanie przednich zagłówków. Siedziska mogłoby być też znacznie dłuższe. Z kolei opcja dopłaty do lakieru typu metalik 1500 zł też jest problematyczna. Wyposażenie i cena - świetny stosunek ceny do jakości Kolejna mocna strona Alto. Na polskim rynku najmniejszy "japończyk" występuje w dwóch wersjach wyposażenia: Club oraz testowanej Comfort. Pierwszą wyceniono na 29. 900 zł - nie, to nie pomyłka. Klient - otrzymuje wspomaganie układu kierowniczego, ABS oraz czołowe poduszki powietrzne plus immobiliser. Bogatszą wersję Comfort wyceniono na 34. 900 zł i doposażono w: ABS+BAS+EBD, manualną klimatyzację, radioodtwarzacz CD+mp3, centralny zamek, elektrycznie sterowane przednie szyby, dodatkowo boczne poduszki powietrzne, system ISOFIX. Podsumowanie: miejski samochód za 29.900 zł. Wydaje się nieprawdopodobne, ale wykonalne i objęte pełną 3-letnią gwarancja. Do tego pełna opcja ratalnego zakupu i anorektyczny odruch na konsumpcje paliwa. Suzuki Alto trzeba polubić, wtedy zauważone niedoróbki i sound 3-cylindrowego silnika zacznie być akceptowalny. Jeśli chcecie taniego, nieskompilowanego autka na krótkie wypady za miasto lub codzienny dojazdy do pracy w Wołominie, to ta propozycja jest idealną alternatywą. Wybór, jak zawsze należy do kupującego. To na pewno jedna najciekawszych propozycji na polskim firmamencie.
Zalety: dość dynamiczne silnik 3-cylindrowy, gładka skrzynia biegów, całkiem sporo miejsca w środku, dość komfortowe prowadzenie, mały promień zawracania, 3-letnia gwarancja, nikła awaryjność, świetny stosunek ceny do jakości Wady: mały bagażnik, rachityczny sound rozrusznika podczas uruchamiania, zbyt krótkie siedzisko foteli, pozostałych nadal szukamy
Od redakcji: redakcja dziękuje firmie Yama ASD Nissan/Suzuki, Osielsko k.Bydgoszczy za użyczenie Alto do redakcyjnego testu. » Nissan Micra 1.2 DIG-S - miejski kompakt dla wymagającej kobiety » Fiat Doblo 1.6 Natural Power - miejski anorektyk, tylko 12,7 zł/100km! » Ford Focus 1.6 EcoBoost 150KM - trzecia generacja odjeżdża VW Golfowi 1. Dacia Duster 4x4 1.5 dCi - rumuński blockbuster 2. Ford Focus 1.6 EcoBoost 150KM - trzecia generacja odjeżdża VW Golfowi 3. Hyundai i30 CW 1.6 CRDi - ręce same składają się do oklasków - zobacz więcej - - zobacz ranking - |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Copyright (c) 2006 - 2012 AutoFlesz. Wszelkie prawa zastrzeżone. |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||