Wtorek, 22 maja 2012.

Zaprosili nas

Centrum Targowe Poznań

2012-04-13 - Międzynarodowe Targi Motoryzacyjne


redakcja cng.auto.pl

2012-03-06 - GasShow Warszawa


Centrum TK MT Polska

2012-03-02 - IV Ogólnopolska Wystawa Motocykli i Skuterów

Artykuły » » Test redakcyjny

ARTYKUŁ ARCHIWALNY

lexus

Nieco inne myślenie - Lexus RX400h

Tekst: Krzysztof Golec | 2006-10-24 12:01


Nieodparte dążenie Europejczyków do posiadania oszczędnego Diesla nabiera rozmachu, aczkolwiek zawirowania wokół cen ropy naftowej i jej ograniczonych zasobów zmuszają koncerny motoryzacyjne do poszukiwania innych rozwiązań. Szykuje się zatem rewolucja w zasilaniu silników samochodowych, dzięki wykorzystaniu napędów hybrydowych (Lexus RX 400h, GS 450h, Citroen Xsara Dynactive, C4 HDi hybride, C-metisse, Renault Kolos, Toyota Prius, Honda Insight, Ford Escape hybrid), wodorowych (BMW hydrogen 7, Mazda RX8, Ford Focus C-Max H2 czy ogniw paliwowych (Ford FCEV hybrid, Opel Zafira Hydrogen 3, Nissan X-trail FCV). Dziś przedstawiamy test hybrydowego Lexusa RX 400h, którego mogliśmy sprawdzić w cudownych okolicach Kazimierza Dolnego i pradolinie Wisły. Na testy zaprosiła nas Toyota Motor Poland&Lexus, która systematycznie rozbudowuje w Polsce odrębną sieć dealerska Lexusa.

Japońska intercyza

Lexus, od samego powstania w 1987 roku, zwykle kojarzony był z Toyotą. Choć ma wspólne korzenie, stanowi całkowicie odrębną filozofię sprzedaży i pozycjonowania najbardziej luksusowych samochodów w historii firmy. To mniej więcej tak, jak w dobrym małżeństwie - miłość i finanse oddziela sądowa intercyza.

- Lexus w Polsce sprzedaje się na ustalonym poziomie i ma swoich stałych klientów oczekujących prestiżu, jakości i zaufania do posiadanej marki. Sprzedaż rozpoczęliśmy od 1989 roku, dziś posiadamy sześciu autoryzowanych dealerów. Nasze ambicje są wysokie i zmierzają do stworzenia sieci sprzedaży tej luksusowej marki - powiedziała Monika Małek, press oficer TMP & Lexus.

Hybrydowy napęd

Japońscy konstruktorzy pracowali nad tym systemem zasilania ponad 15 lat, dając światu alternatywę na renesans jednostki benzynowej z obiegiem Otto. Można spytać dlaczego, skoro hegemonia wynalazku Rudolfa Diesla (choć znacznie zmodyfikowana i doprowadzona niemal do perfekcji) jest aż nadto widoczna. Otóż napęd ten jest połączeniem dwóch różnych źródeł energii, najczęściej silnika (silników) elektrycznego z motorem benzynowym, co znacząco obniża zużycie paliwa i poziom emisji zanieczyszczeń. W innych rozwiązaniach np. koncernu PSA wykorzystuje się połączenie motoru Diesla z silnikiem (silnikami) elektrycznym.

() Transfer energii do hybrydowego akumulatora + aktualna praca napędów wyświetla się na kolorowym ekranie TFT. Dodatkowo komputer przelicza aktualne zuzycie benzyny i pokazuje temperaturę zewnętrzną.

- Luksusowe samochody sprzedawane w Stanach Zjednoczonych, w przeważającej większości, posiadają motory benzynowe o znacznej pojemności, dlatego hybrydowy Lexus nadal będzie wyposażony w silnik iskrowy - wyjaśnia Monika Małek.

Zerknijmy zatem w technikę najbliższej przyszłości, która jeszcze do niedawna traktowana była jak szalone pomysły Leonardo da Vinci czy Lewisa Perdue (ten ostatni konstruował silnikim jonowe, plazmowe i rakietowe). Wiadomo nie od dziś, iż normalnie eksploatowane auto nie potrzebuje kosmicznej mocy jak w wyścigach na ćwierć mili (np. parkowanie, jazda pozamiejska, zjazdy). W takich przypadkach heroiczny wysiłek bierze na siebie silnik (silniki) elektryczny, zwykle o bardzo dużym momencie obrotowym; dodatkowo bardzo cichy. Jednak podczas wyprzedzania, jazdy sportowej czy mozolnej wspinaczki pod Orlinek potrzebny jest dodatkowy zastrzyk mocy, jak u Bena Johnsona w Seulu. Wtedy to cały zapas energii eksploduje z jednostki spalinowej, wspomaganej dodatkowo energią pozyskiwaną z silnika (silników) elektrycznych. Nie jest to jednak liniowa suma poszczególnych źródeł mocy.

() Zespół wskaźników, widoczny komunikat READY - gotowość do jazdy

Zostawmy jednak fizyczne zawiłości, które prawdopodobnie nie zainteresują klienta chcącego wyłożyć ponad 285 tys. złotych. Ktoś jednak może spytać o bilans energetyczny silnika elektrycznego, ściślej o jego zasilanie. I to jest cała tajemnica tego systemu. Otóż silnik elektryczny jest zasilany energią z wysokonapięciowego akumulatora, co więcej, podczas hamowania zwykle tracona energia jest teraz pozyskiwana do podładowania magicznej baterii. Przypomnijmy, iż w typowym samochodzie, ciepło pochodzące z procesów hamowania jest bezpowrotnie tracone jak para w lokomotywie. Tu energia kinetyczna zostaje zamieniona w pracę potrzebną do naładowania niklowo-wodorkowej baterii Ni-MH (Renault stosuje akumulatory litowo-jonowe).

Jak dotąd wszystko wygląda pięknie i bezproblemowo. Może tak się zdarzyć, iż wysokonapięciowy akumulator będzie niedoładowany. I taką ewentualność przewidzieli japońscy inżynierowie. Nad tym czuwa wyrafinowana elektronika z systemem rozdziału mocy PSD (Power Split Device) sterująca generatorem z zespołem przekładni; przy 60% pojemności baterii silnik spalinowy załącza to urządzenie w celu doładowania elektrochemicznego źródła prądu (akumulatora hybrydowego o napięciu 288 woltów !). Zwykle jednak akumulator nie potrzebuje zewnętrznego doładowywania, wystarcza mu energia pozyskiwana w czasie jazdy ze stałą prędkością i procesów hamowania. PSD decyduje także o ilości źródeł napędu koniecznych do wykonania zadania.

() Ostre jak brzytwa hamulce potrafią zatrzymać Lexusa na odcinku 41,3 m, seryjne opony Dunlop 235/55R1899V gwarantują dobre trzymanie i niskie opory toczenia.

Zwróćmy jeszcze uwagę na drobny detal, będącym zwornikiem pomiędzy silnikiem elektrycznym, spalinowym i generatorem. To kompaktowa przekładnia planetarna o dość prostej konstrukcji i nikłej awaryjności. Dzięki niej i systemowi rozdziału mocy PSD, napęd jest przekazywany na przednią oś bez charakterystycznych szarpnięć występujących nagminnie w mechanizmach o różnych prędkościach obrotowych. PSD wreszcie decyduje, który z trzech silników ma być załączony, by zaistniał kompromis pomiędzy niskim zużyciem paliwa a przyjemnością z jazdy.

Nie mniej ciekawie rozwiązano także zasilanie silnika elektrycznego, tu wpięto przetwornik podbijający napięcie z hybrydowego akumulatora do… 650 woltów!

Na koniec może pojawić się jeszcze jedno pytanie dotyczące żywotności baterii. Uspokajamy, w rozwiązaniach stosowanych przez Toyotę i Lexusa wysokonapięciowy akumulator wystarcza na cały okres eksploatacji samochodu.

Wrażenia z jazdy: jak po wywiadzie z Orianą Fallaci

Trudno szukać porównań i analogii. Nawet Mercedes S-classe czy BMW 7 nie jest tak cichy jak hybryda Lexusa. O tym, iż uruchomiliśmy silnik (uwaga: elektryczny przedni) dowiadujemy się z komunikatu "Ready" i kolorowego ekranu TFT pokazującego transfer energii. Jest niewiarygodnie cicho, podświadomie próbujemy ponownie uruchomić motor przyciskiem "Start" nie dając wiary pokładowym wskaźnikom. Rzeczywiście, w pierwszej chwili bez zerkania na pokładowe iluminatory trudno zorientować się, że elektryczny napęd jest gotowy do pracy a sterowana elektronicznie przepustnica drive-by-wire czeka na przyjęcie zlecenia.

() 5-biegowy automat sterowany elektronicznie

Ruszamy, zapinamy dźwignię bezstopniowego, sterowanego elektronicznie automatu ECVT (Electronically-controled Continuosly Variable Transmission) w pozycję "D" (drive) i czekamy na reakcję hybrydowego napędu. Do 50 km/h jest płynnie i bezszelestnie, później wyczuwa się przyjemne tykanie jednostki głównej. Naszą uwagę przykuwa fakt, iż w Lexusie RX 400h od razu mamy do dyspozycji 333 Nm dostępne za sprawą przedniego silnika elektrycznego. Szczerze mówiąc, to w zupełności wystarcza na podróż z Dworu Chotynia do urokliwego Kazimierza Dolnego. Jazda daje nieprawdopodobną frajdę, intryguje nowością i nieco innym myśleniem, jak kolejne wersy "Wściekłości i dumy" - bestselleru Oriany Fallaci.

Dodajmy, iż akustyka wnętrza i jakość sprzętu audio jest bardziej niż zadawalająca. Nie może być inaczej skoro na pokładzie znajdziemy wyrafinowany zestaw audio firmy Mark Levinson, składający się z 10-kanałowego wzmacniacza o mocy 300 watów i 11 głośników z najwyższej półki. Seryjny sprzęt odtwarza pliki MP3 i WMA (Windows Media Audio) zapisane na płycie CD lub DVD.

No ale dość tej próżności, pora na adrenalinę. Próbujemy podrażnić dumę Lexusa sprawdzając czy ma jeszcze ogień. Szczęście nam sprzyja, na światłach (z całym szacunkiem) pojawia się sfora tych, co szybciej pragną trafiać do nieba. Przyspieszamy dość gwałtownie, aby nie stracić kontaktu z narowistymi Banditami, Fazerami i Hornetami. Na wskaźniku mocy silników elektrycznych wskazówka gwałtownie zamyka 200-kilowatową kreskę, co oznacza, iż załącza się drugi, słabszy silnik elektryczny. I choć sprint do przysłowiowej setki trwa niecałe 7 sekund, a po kilku następnych osiągamy 220 km/h, oglądamy jedynie znikający punkt na lubelskim horyzoncie. Dalej nie próbujemy, choć benzynowa jednostka napędowa V6 ze zmiennymi fazami rozrządu VVT-i (centralny elementem zespołu Hybryd Synergy Drive) jest gotowa na więcej.

() Panel środkowy z seryjnym radioodtwarzaczem wysokiej klasy Mark Levinson

W pradolinie Wisły, na piaszczystych plażach Kazimierza pozostaje nam sprawdzić jeszcze zdolności terenowe hybrydowego SUV-a. Nie znajdziemy tu rasowych konstrukcji, jak w Pathfinderze czy Mitsubishi L200. W trudniejszym terenie, wymagającym załączenia napędu 4x4 całością zarządza system E-Four bez naszego udziału. Jeśli trzeba, wspomagany tylnym silnikiem elektrycznym napęd zdolny jest wykrzesać dodatkowe 130 Nm. To może nie powala na kolana, szczególnie w piachu i błocie, ale też nie ustawia w kolejce do off-roadowego tunera.

Wnętrze: skrojone jak frak Armaniego

Już pierwszy kontakt za kierownicą Lexusa pokazuje, iż znajdziemy w środku najnowocześniejsze rozwiązania wpływające na doskonały komfort podróżowania, luksus i bezpieczeństwo. Tu wszystko jest dopasowane w szczegółach i na swoim miejscu. Wystarczy powiedzieć, iż na charakterystyczne kliknięcie drzwiami, oznajmujące najwyższą półkę motoryzacyjnego rzemiosła pracowało wielu akustyków. I powiedzmy szczerze, pracowali uczciwie, jak rodacy na Manhattanie.

Elektronika i wyrafinowane układy sterowania znajdziemy na każdym miejscu. Tylko jednym z praktycznych przykładów jest składana kolumna kierownicy, umożliwiająca puszystym właścicielom swobodny abordaż z przedniego siedzenia. O pełnej regulacji foteli przednich z pamięcią powiedzmy jedynie tyle, iż spełniają nawet najwybredniejsze zachcianki. No może z jedynym wyjątkiem, brakuje tu jedynie… wodotrysku i elektrycznie wysuwanego podnóżka, jak w Maybachu za 2,5 mln Euro.

Ostrzeżenie dajemy jedynie księgowym, którzy niepotrzebnie skąpili grosza na delikatną skórę przednich siedzeń; siedziska są zbyt krótkie.

() Pełna elektryka przednich siedzeń, za krótkie siedziska

Z tyłu nawet strong man nie powinni narzekać, w podłokietniku i innych wymyślnych schowkach znajdzie się sporo miejsca na odżywki i suplementy. Dla meteopatów i alergików konstruktorzy zafundowali dwustrefowa klimatyzację, filtr kabinowy i panoramiczne okno dachowe.

Zawieszenie SUV-a jest komfortowe, a w porównaniu z Lexusem IS 250 dość miękkie. Nie znajdziemy tu jednak prostych i tanich konstrukcji. Z przodu inżynierowie zastosowali wytrzymałe i bardzo sprężyste zawieszenie z kolumną McPhersona i stabilizatorem. Tył zaopatrzono w wielowahaczowe zawieszenie typu Multi-Link ze sprężyną śrubową i gazowym amortyzatorem.

Tak wyposażonego Lexusa steruje się z przyjemnością a neutralna charakterystyka prowadzenia poparta skutecznymi hamulcami dodaje pewności siebie.

Napęd: technika przyszłości

Choć napędy hybrydowe dopiero raczkują na polskim firmamencie i zaledwie kilka firm ma w stałej ofercie ten system napędu (Toyota Prius, Honda Insight, Lexus GS 450h, wkrótce hybrydowy Nissan Cabstar i Citroen Berlingo), to wszystko zmierza w dobrym kierunku. Naszym zdaniem, "hybrydy" mają dużą przyszłość, zwarzywszy na minimalną emisję spalin, w tym rygorystyczne normy SULEV (Super Ultra Low Emission Vehicle) czy nikłe zużycie paliwa.

Nie ma co ukrywać, przekonaliśmy się do napędu Lexusa RX 400h. Jego benzynowa jednostka 3.3 V6 VVT-i współpracująca z dwoma silnikami elektrycznymi daje w sumie 277 KM przy niskim zużyciu paliwa na poziomie 8,5 l/100 km. Klasą samą w sobie jest emisja hałasu na poziomie 65 dB i brak wibracji jednostki głównej (czytaj; aktywne mocowanie silnika).

() W podłokietniku wymyślne schowki, wszędzie delikatna skóra

O tym, iż wolnossąca jednostka spalinowa z obiegiem Otto jest elastyczna i bardzo dynamiczna decyduje system ACIS (Acoustic Control Induction System, 3-stopniowy system zmiany długości kanałów dolotowych) znany choćby z Audi A8 czy Nissana Maxima V6, jak również system zmiennych faz rozrządu VVT-i.

Generalnie, na pokładzie hybrydowego SUV-a nie brakuje ciekawostek dużego kalibru. Tylko jedną z nich jest elektronicznie sterowana przepustnica drive-by-wire, która wespół z 5-biegowym "automatem" zarządzanym systemu ECT-i (Electronically Controlled Throttle with inteligence) daje niesamowite poczucie komfortu. Wspomniany Lexus ECT-i permanentnie kontroluje "trybologię" automatycznej skrzyni ECVT, dopasowując nawet najodpowiedniejsze przełożenie do stylu jazdy i prędkości obrotowej.

Nie chcemy być jednak posądzeni o fatalne zauroczenie, jak w filmie pod tym samym tytułem z Genn Close, dlatego przypominamy, iż podobne rozwiązania występują u innych producentów (Mercedes 7G-tronic, BMW SMG, Opel CVTronic, VW Tiptronic), rzecz w tym, iż przemiennik momentu obrotowego zastosowany w hybrydowym Lexusie robi to inteligentnie i zadziwiająco "miękko".

- Wkrótce nasz zespół inżynierów i techników pokaże światu 8-biegowy automat, który zadebiutuje w hybrydowej limuzynie LS 600h - powiedział Osamu Sadakata - szef zespołu inżynierów Lexusa.

Bezpieczeństwo i wyposażenie: 5 gwiazdek

Lexus jest synonimem luksusu i bezpieczeństwa ocenionego przez Euro NCAP na 5 gwiazdek. W seryjnym wyposażeniu znajdziemy: 2 poduszki przednie, 2 boczne, 2 kurtyny powietrzne i air bag chroniący nogi kierowcy, system automatycznej ochrony przed skutkami zderzenia (Pre-crash Safety), VSC (system stabilności jazdy) TRC (kontrola trakcji), VDIM (Vehicle Dynamics Integrated Managment; zarządzanie zintegrowane dynamika pojazdu), VGRS (układ kierowniczy ze zmiennym przełożeniem), ABS+Brake assist czy SPAM (System Parking Assist Monitor; system monitorowania przeszkody oparty na czajnikach Dopplera). Jeśli dołożyć świetne wyniki w zakresie bezpieczeństwa biernego ocenione przez amerykański IIHS (Insurance Institute for Highway Safety), to konstrukcja hybrydowego Lexusa projektowana na deskach Ital Design stawia go w panteonie sław obok Saaba, Audi i Volvo.

Podsumowanie

Uniwersalny samochód na każdą okazję, szczególnie uwielbiany w biznesie. Świetnie wygląda na parkingu przed wytworną restauracją, jak i na alpejskich trasach. Ekologiczny napęd i bogate wyposażenie nie ma jeszcze konkurencji w klasie SUV. Niestety, za prestiż, komfort i nowinki techniczne trzeba słono płacić, dlatego tylko nieliczni posiądą zabawkę Lexusa.



Fabryczne dane techniczne

Wybrane dane techniczne

RX 400h

silnik benzynowy

Pojemność skokowa [ccm]

3311

Stopień sprężania

10,5:1

Moc [KM ] przy [obr./min.]

211/5600

Max moment obr. [Nm] przy [obr./min.]

288/4400

 

silnik elektryczny przedni

Moc [KM ] przy [obr./min.]

167/5600

Max moment obr. [Nm] przy [obr./min.]

333/0-1500

 

silnik elektryczny tylny

Moc [KM ] przy [obr./min.]

68/ 4610-5120

Max moment obr. [Nm] przy [obr./min.]

130/0-610

 

Długość/szerokość/wysokość

4755/1845/1670

Rozstaw osi [mm]

2715

Kąt natarcia/zejścia/rampowy [st.]

28,3/24,3/16

Prześwit [mm]

180

V max [km/h]

200/223 test

Przyspieszenie [s]

7,6/7,2 test

Średnie zużycie paliwa [l/100 km]

8,11/8,5 test

Pojemność zbiornika paliwa [litry/galony]

65/17,2

Pojemność bagażnika [ddm]

439

Tarcze hamulcowe przód/tył [mm]

320/287

Cena [tys. zł]

285 prestige

Gwarancja

3 lata lub 100 tys. km



Zalety: wysoki prestiż, elastyczny i oszczędny silnik, świetne wykonanie detali, bezstopniowa skrzynia biegów pracująca bez szarpnięć, bardzo niska emisja spalin przewyższającą wymagania Euro 4, wysoki komfort jazdy, wyrafinowany system audio, 3-letnia gwarancja

Wady: brak otwieranej szyby w pokrywie bagażnika, kierowca nie ma wpływu na załączenie napędu 4x4, mały kąt rampowy.



()

()

()


()

()

()


()

()

()


W galerii:

W galerii

...przejdź do galerii

Liczba wizyt:

15 012 684

Liczba odsłon:

31 083 157

Redakcja korzysta

STRONA GŁÓWNA | ARTYKUŁY | GALERIA | KONTAKT | REDAKCJA