Wtorek, 22 maja 2012.

Zaprosili nas

Centrum Targowe Poznań

2012-04-13 - Międzynarodowe Targi Motoryzacyjne


redakcja cng.auto.pl

2012-03-06 - GasShow Warszawa


Centrum TK MT Polska

2012-03-02 - IV Ogólnopolska Wystawa Motocykli i Skuterów

Artykuły » » Wywiady

ARTYKUŁ ARCHIWALNY

autoflesz

gen.Mirosław Hermaszewski - w poszukiwaniu kosmicznej przestrzeni!

rozmawiał: Krzysztof Golec | 2008-03-01 12:06


Łagów, przepiękne miasto położone nad jeziorami Łagowskim i Ciecz, perła Ziemi Lubuskiej. Tu dziennikarze motoryzacyjni z całej Polki spotkali się na prezentacji najnowszej skody fabii combi. Impreza tego kalibru zawsze robi większe lub mniejsze wrażenie, nikt jednak nie przypuszczał, że spotkamy tu gen. Mirosława Hermaszewskiego -pierwszego i jedynego (jak dotąd) polskiego kosmonautę, który 27 czerwca 1978 poleciał z Piotrem Klimukiem w kosmos.

fot. Krzysztof Golec

Niedługo będzie 30 rocznica pionierskiego lotu pierwszego Polaka w ramach radzieckiego programu "Interkosmos". Jak z perspektywy lat ocenia pan to wydarzenie

Odpowiem jak żołnierz. Dostałem zadanie, które chciałem wykonać jak najlepiej. Wiele miesięcy przygotowań, treningów, symulacji, wyczerpujących przeciążeń czy rezygnacja z życia osobistego odciskają piętno na psychice człowieka. Zawsze chciałem latać, aczkolwiek o przestrzeni kosmicznej mogłem tylko marzyć. I choć sam lot na pokładzie statku Sojuz-30 trwał zaledwie osiem dni, dodam - cudowny dni, zapamiętam je do końca życia.

Jeśli zaś chodzi o polityczne uwarunkowania lotu kosmicznego na stację Salut-6, bo taki wyczuwam podtekst rozmowy, to proszę mnie zwolnić od odpowiedzi na to pytanie.

Jaka jest Ziemia widziana z kosmosu?

Dokładnie taka, jak w książce, która państwo dostaliście "Ziemia z kosmosu", czyli niepowtarzalna i piękna.

Mój lot był zbyt krótki by tracić czas na spanie, dlatego wolałem oglądać i chłonąć jak najwięcej. W pierwszych godzinach obserwuje się tylko kulistość i piękno Ziemi jako całości. Podziwia się niezapomniane wschody i zachody Słońca, różne barwy i odcienie mórz i oceanów, następnie rozróżnia się kontynenty. Bardzo chce się zobaczyć Polskę.

Zdjęcie 5336

(Zdjęcie 5336) Dziennikarze zadawali różne pytania z którymi generał radził sobie, tak samo dobrze, jak ze statkiem Wostok. Musimy przyznać, takiego rozmówcy, z tak gębokim technicznym przygotowaniem i rzeczowymi odpowiedziami jeszcze nie mieliśmy. Jednym słowem charyzmatyczna osobowość, która przyciąga jak oko cyklonu.

Choć okrążenie Ziemi trwa ok. 90 minut, dziś mogę jedynie o tym opowiadać, jednak nigdy nie oddam rzeczywistego piękna rozlewisk Nilu, piasków Sahary czy aglomeracji Nowego Jorku.

Czy wyścig zbrojeń można przyrównać do supremacji dwóch mocarstw w kosmosie?

To dwa odmienne bieguny aczkolwiek maja wspólne elementy. Podbój kosmosu, pierwszy lot Jurija Gagarina na statku Wostok-12 kwietnia 1961 roku miał udowodnić supremacje byłego Związku Radzieckiego. Później przetoczyła się lawina kosmicznej rywalizacji.

Amerykanie nie mogli być gorsi, więc na wieść o wylądowaniu Gagarina prezydent Stanów Zjednoczonych John Kennedy ogłosił światu załogowy lot na Księżyc przed upływem dekady. Problem jednak tkwił w rakiecie, która wyniosłaby statek kosmiczny na orbitę. Pomocne przydały się doświadczenia twórcy rakiety V-2, Wernera von Brauna, zbudowano więc gigantyczną rakietę Saturn V o długości 111 metrów, o całkowitej masie startowej 3350 ton.

Kiedy Neil Armstrong 20 lipca 1969 roku postawił stopę na pokrytej pyłem powierzchni Srebrnego Globu, wygłosił słowa, które przeszły do historii: -To jest mały krok człowieka, ale wielki krok ludzkości

Później (w latach 1961-1972) było jeszcze 6 lotów załogowych na Księżyc serii Apollo, jeden z nich Apollo 13 omal nie zakończył się tragicznie. W związku z ograniczeniem budżetu NASA zdecydowano o zakończeniu programu Apollo, aczkolwiek dziś ponownie mówi się o turystycznych lotach na tą planetę

Zdjęcie 5335

(Zdjęcie 5335) O podróżach kosmicznych i gwiazdach generał mógłby opowiadac do rana. Atmosfera, szczególnie tu na wieży zamku Joannitów w Łagowie, sprzyjała takim niesamowitym opowieściom. Mało kto wie, iż gen. Hermaszewski lubi gotować, przyrządza znakomitą szynkę wędzoną, ponoć lepsza w smaku od parmeńskiej, serwuje nadziewanego indyka i produkuje na własne potrzeby czerwone wino gronowe.

Panie generale, biorąc pod uwagę współczesny poziom techniki kosmicznej, nowe paliwa i rakiety nośne czy jest możliwy lot na Marsa?

To pytanie dość często zadają mi dziennikarze. Ostatnio ten temat powrócił, dość zdecydowanie mówi się o roku 2015. Ale na podstawie rozmów, jakie toczymy na spotkaniach członków Międzynarodowego Stowarzyszenia Kosmonautów świata, jestem sceptyczny co do możliwości dotrzymania tego terminu. Brakuje rywalizacji! Ale przyznaję, iż 7 miesięcy w kosmosie i możliwość przeżywania choćby czterech pór roku jest ciekawym, z punktu naukowego, argumentem.

Niestety taki lot kosztuje, nie chodzi bynajmniej o paliwo. Tu przypomnę jedynie, że radziecka rakieta Wostok-30 zużywała 1,5 tony paliwa na sekundę. Zabranie takiej ilości tradycyjnego paliwa jest niemożliwe w locie na Czerwoną Planetę. Najprawdopodobniej nowe źródła napędu i Księżyc, jako stacja pośrednia, będą pomocne w zrealizowaniu tego śmiałego przedsięwzięcia.

Właśnie, dlatego chciałem zapytać czy technologia pozyskiwania powietrza bezpośrednio z atmosfery, zamiast przewożenia zapasów tlenu (do inicjowania procesów spalania w silniku rakietowym) wchodzi w krąg zainteresowań specjalistów z NASA

Z pewnością, zresztą podobny silnik strumieniowy SCRJ (ang. Supersonic Combustion Ramjet-scramjet) ma być zastosowany w super szybkim samolocie A2 firmy Reaction Engines, który może lecieć z prędkością ponad 5 Macha.

W pierwszych załogowych lotach kosmicznych naukowcy NASA opracowali technologie pozyskiwania wody z ogniw paliwowych fuel cell. Jak ten problem rozwiązano w radzieckich statkach kosmicznych?

Nieco inaczej. Mieliśmy wodę w hermetycznych pojemnikach. Ponadto statki wyposażone były w skomplikowane urządzenia do odzyskiwania wody z potu a nawet wydychanego powietrza. Dziś, to co kiedyś było wyrzucane w przestrzeń kosmiczną (np. woda techniczna) może być przetworzone na wodę pitną. To drogie systemy, ale przecież lot w kosmos kosztuje.

Wiem, że jest to bardzo ciekawy problem, gdyż obecnie ogniwa paliwowe zaczynają odgrywać poważną rolę jako ekologiczne źródła napędu silników w samochodach. O ile wiem takie samochody już pomykają ulicami Kalifornii (Honda FCX, Toyota FCHV).

Zdjęcie 5337

(Zdjęcie 5337) gen. Hermaszewski rozpoczął prezentację najnowszej fabii combii w konwencji "W poszukiwaniu kosmicznej przestrzeni". Interesująco opowiedział o podbojach kosmosu, rywalizacji dwóch supermocarstw i technicznych zawiłościach związanych z serią lotów załogowych Apollo. Zaprezentował też unikalne zdjęcia z wypraw kosmicznych i przygotowań w "Gwiezdnym miasteczku" pod Moskwą.

Skoro tak łagodnie przebrnęliśmy przez techniczne meandry kosmicznych zawiłości zadam banalne pytanie. Czy ma pan swój ulubiony samochód?

Nie przywiązuję specjalnej wagi do samochodów, aczkolwiek z sentymentem wspominam Citroena XM. Był komfortowy, jak na tamte czasy i bardzo reprezentacyjny. Obecnie pasjonuje się myślistwem, więc potrzebuję uniwersalnego auta na każdą okazję. Tego oczekuje od mojego Chryslera.

Czy ma pan już wyrobione zdanie na temat innych, alternatywnych źródeł zasilania silników. Mam na myśli napędy hybrydowe i sprężony gaz ziemny CNG

Napędy hybrydowe - to brzmi nieźle. Problem w tym, że jak dla mnie, są nadal bardzo drogie a 30 procentowe oszczędności jakoś nie przekonują mnie do końca. Aczkolwiek spalanie Lexusa z silnikiem 5-litrowym na poziomie 10 litrów benzyny jest niezłym osiągnięciem.

Jeśli chodzi o zasilanie autogazem LPG, to nie przekonują mnie niskie koszty eksploatacji. Przecież to gaz techniczny, nic się jednak nie mówi o szybszym zużyciu głowicy silnika, układu wydechowego czy dodatkowych kosztach eksploatacji.

Do gazu CNG mam techniczne zamiłowanie, gdyż metan może być paliwem do pozyskiwania taniego wodoru dla wymienianych już wcześniej ogniw paliwowych. Jednak, przynajmniej na razie, nie rozważam kupna samochodu z takim silnikiem.

Dziennikarze lubią przyziemne, czasem trudne pytania. Czy lubi pan szybką jazdę samochodem. Jak reagują policjanci?

Pewnie że lubię, jednak ulica nie jest miejscem osiągania kosmicznych prędkości. A patrole policji, owszem zatrzymują mnie, ale z reguły nie było podstaw do ukarania. Spojrzymy sobie w oczy, porozmawiamy o kosmosie i po sprawie.

Dziękuję za rozmowę


W galerii:

W galerii

...przejdź do galerii

Liczba wizyt:

15 012 558

Liczba odsłon:

31 083 005

Redakcja korzysta

STRONA GŁÓWNA | ARTYKUŁY | GALERIA | KONTAKT | REDAKCJA