Poniedziałek, 21 maja 2012.

Zaprosili nas

Centrum Targowe Poznań

2012-04-13 - Międzynarodowe Targi Motoryzacyjne


redakcja cng.auto.pl

2012-03-06 - GasShow Warszawa


Centrum TK MT Polska

2012-03-02 - IV Ogólnopolska Wystawa Motocykli i Skuterów

Artykuły » » Wywiady

ARTYKUŁ ARCHIWALNY

autoflesz

Kiedyś tu wrócę - rozmowa ze Stefanem Majewskim

Rozmawiał: Krzysztof Golec | 2006-06-07 12:01


Stefan Majewski, obrońca, wystąpił 40 razy w reprezentacji Polski. Był dwukrotnie na MŚ 82 i 86, gdzie rozegrał 11 pełnych spotkań. Z Bydgoszczą związał młodzieńcze lata, tu chodził do szkoły, grał w barwach Gwiazdy, Chemika i Zawiszy. Niedawno odwiedził gród nad Brdą, by spotkać się z absolwentami Technikum Kolejowego na zjeździe w Prądocimiu.

Przyjął pan zaproszenie absolwentów TK nie bacząc na ligowe rozgrywki. Jak z perspektywy lat ocenia pan tamte czasy?

To wielka przyjemność i zaszczyt jednocześnie znaleźć się na zjeździe automatyków ze słynnego "Kopernika". Nauczyciele byli bardzo surowi, a sportowcy w naszej klasie nie mieli żadnej taryfy ulgowej. Trzydzieści lat to szmat czasu, było co wspominać.

Wiele lat trenerskiego życia spędził pan w Niemczech, gdzie ukończył elitarną Szkołę Trenerów w Kolonii. Czy nowe metody treningowe zdają egzamin w Polsce?

Tak, aczkolwiek podejście do profesjonalnego sportu w Niemczech i Polsce jest inne. Odmienne są też relacje finansowe i gratyfikacje za pracę na boisku.

Mając ustabilizowana pozycje w niemieckim futbolu i intratne propozycje klubów I ligowych, wrócił pan do Polski. Dlaczego?

Czułem i czuję nadal, iż mogę jeszcze coś zrobić dla polskiej piłki. Dwukrotnie zdobywałem przecież z Amicą Wronki Puchar Polski. Przyjąłem też propozycję Zbigniewa Bońka i od 2004 roku prowadzę piłkarzy II-ligowego Widzewa. Nie ukrywam, iż mamy olbrzymie szanse na awans do Orange Extraklasy.

Jest pan skromny, wasz awans - to niemal pewne. Ostatnio Widzew wygrał z Zawiszą, co przesądziło już o awansie przed zakończeniem rozgrywek. Czy zatem bossowie Widzewa przedłużą kontrakt, który kończy się w czerwcu?

Niestety nie znam odpowiedzi na to pytanie. Wiem jednak, iż rozważę każdą rozsądną propozycję.

Czy oznacza to, iż przyjąłby pan propozycje działaczy Zawiszy Bydgoszcz?

Jeśli taka propozycja się pojawi, na pewno ją rozważę z całą starannością. Bydgoszcz, to w końcu moje rodzinne miasto, tu spędziłem młodzieńcze lata i poznałem wspaniałych szkolnych przyjaciół. Kto wie, może kiedyś tu wrócę.

() Stefan Majewski (pierwszy z lewej) i "automatycy" z Technikum Kolejowego w Bydgoszczy po 30 latach

W jaki sposób Niemcy zapewniają bezpieczeństwo kibicom na stadionach? Jakie elementy należałoby wprowadzić do Polski?

Muszę przyznać, iż niemieckie stadiony są bezpieczne. Nie ma tam skrajnego wandalizmu i chuligańskich potyczek. Dlaczego, bo za wyrządzone szkody wandal odpowiada w tzw. przyspieszonym trybie, a monitoring i zapis wydarzeń jest twardym dowodem przeciwko boiskowym "zadymiarzom", a nie w sprawie. Ponadto boiskowi wandale, w ciągu 24 godzin, otrzymują prawomocny wyrok sądu, co więcej, muszą pokryć wyrządzone szkody.

W Polsce należy szybko zmienić prawo i dać większe uprawnienia siłom porządkowym i policji, aby chuligani nie czuli się bezkarni.

() Stefan Majewski, trener Widzewa, spełniony 50-latek.

Porozmawiajmy o motoryzacji. Czy jest prawdą, iż status piłkarzy I i II-ligowych w Niemczech można odróżnić po… samochodzie?

Tak, to jeden z niepisanych wyróżników. Piłkarz I ligi jeździ Porsche, Mercedesem lub BMW. Znacznie niżej klasyfikowane są Ople, Volkswageny i samochody francuskie.

Czym jeździ Stefan Majewski? Czy lubi pan motocykle?

Obecnie BMW 318. Jest szybkie, niezawodne i dość oszczędne. Przyznam też, iż sprawdza się na polskich, jak ser szwajcarski, drogach.

Co do motocykli mam umiarkowane zdanie, są niebezpieczne i stanowczo za szybkie. Zdecydowanie wolę samochody.

Polski macho próbuje odreagować stres za kierownicą, traktując innych użytkowników dróg jak sportowych rywali. Jak jeździ trener Widzewa?

Szybko ale bezpiecznie. Dla mnie ważny jest zawsze cel, a nie szaleńcza prędkość. Już w technikum nauczyciele wpajali, że dużą prędkość może osiągnąć każdy, nie każdy potrafi ją opanować.

Jakie jest pana zdanie na temat gazu LPG, CNG i biopaliw?

Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, bo każdy powinien wiedzieć dlaczego to "coś" wozi w zbiorniku. Przyznaję jednak, iż Niemcy są bardzo oszczędni. Jeśli jednak konstruktor silnika np. BMW zalecałby jazdę na gazie, to bym go posłuchał. W Niemczech trwa boom na silniki zasilane CNG, znacznie mniejsze zainteresowanie jest biopaliwami. Ponadto polityka fiskalna państwa jest przewidywalna na kilka lat do przodu, zupełnie inaczej jest w Polsce.

Wróćmy do piłki. Czy przyjąłby pan propozycje selekcjonera polskiej reprezentacji?

To bardzo trudne pytanie. Nie zawsze przecież sukcesy zawodnika przenoszą się na dokonania trenerskie. Doskonale o tym pamiętają najlepszy piłkarz Francji Michel Platini, jak również gwiazda Juventusu Zbigniew Boniek.

Zakończmy akcentem Piłkarskich Mistrzostw Świata. Czy reprezentacja Janasa zawojuje niemieckie stadiony?

Trener zawsze ma ciężkie życie, ale Pawłowi Janasowi życzę jak najlepiej. Na pewno wyjdą z grupy.

Dziękuję za rozmowę


W galerii:

W galerii

...przejdź do galerii

Liczba wizyt:

15 012 107

Liczba odsłon:

31 082 482

Redakcja korzysta

STRONA GŁÓWNA | ARTYKUŁY | GALERIA | KONTAKT | REDAKCJA